@szurszur: Właściwie to PiS zawsze miał niezły problem z historią najnowszą z prostego powodu, oni często nic nie osiągnęli w tamtych wydarzeniach a ich wersja historii nijak pasuje do tego co zaszło. Nocna Zmiana z prostego upadku rządu w którego skład wchodziło kilkanaście ugrupowań stało się wielkim spiskiem "wiadomo kogo", rodząca się klasa średnia była wyśmiewana od niepatriotycznych lemingów niezdolnych do poświęceń a fakt że byli "młodzi, wykształceni, z wielkich
@titutoo: Takie same ruchy waluty były u wszystkich krajów regionów i jakoś magicznie tylko u Polski to zadziałało. Serio to wymyślanie ataków na Tuska jest nudne.
Na Wykopie wspieram raczej obóz gimboateistyczny, bo mam mocno negatywne zdanie o (zwłaszcza, ale nie tylko) polskim katolicyzmie, jego "teologii proboszczowskiej" i maszynie społecznej Kościoła i nie zamierzam udawać, że dopatruję się tam tego, czego nie dostrzegam. Ale to wszystko nie oznacza, że obok m. in. stoików, Spinozy i Petera Singera nie lubię sobie poczytać równie wielkich (a może i większych) Tomasza, Anzelma czy Augustyna ( ͡°͜ʖ͡°).
@Croce: Jasne, ranking jest zapewne zbiasowany na parę różnych sposobów (choć raczej nie prokatolicko, bo na 4. miejscu Hume), ale nie znam w sumie innego bardziej reprezentatywnego, nieraz linkowali go na r/askphilosophy. Zresztą takie rankingi i tak powinny być traktowane z dużym dystansem.
Ale niezależnie od wszystkiego bardzo bym się zdziwił, gdyby jakiekolwiek zestawienie od zawodowych filozofów nie uwzględniało Tomasza w pierwszej dwudziestce jeśli idzie o historię filozofii, czyli w
@JAI2L9LAD: sukcesy konfederacji ograniczają się do wstawienia filmiku na YT, w którym jeden z konfeszurów "masakruje" sejm, opozycje, pis lub kogokolwiek
Taki mam dualizm w osobowości. Bardzo też nie lubię jak ktoś mnie nazywa kucharką, bo kucharka to jest w podstawówce na stołówce. Ja jestem kucharzem, stąd też ten nick.
Według Davida Hume ciemność jest cierpieniem umysłu - a skoro ciemność (brak wiedzy) jest cierpieniem, to wiedza powinna być przyjemnością. I jak mówi bohater dzisiejszej edycji #nonfiction, ks. prof. Michał Heller, tak właśnie jest - tych, którzy to wiedzą, nie trzeba o tym przekonywać, a tych, co żyją w nieustannej ciemności, nic nie przekona. Czy więc samo uczenie się sprawia nam przyjemność? Nie zawsze - i od samego
@Snuffkin świetnie się czyta twoje wpisy, nie przestawaj :) właśnie jestem w trakcie 'Głowy do liczb' B Oakley, którą polecałaś i bardzo dobrze się ją czyta. Mimo, że spodziewałem się czegoś zupełnie innego i przypomina mi trochę bardziej przystępną wersję Włam się do mózgu ;) Na półce już leży 'How to read a book' więc wkrótce przekonam się czy następna będzie równie dobra :)
Byłem pierwszym atakującym KOD. Z resztą dalej uważam, że był to protest oderwanych od koryta.
@pokustnik: no to się niewiele ogarnąłeś, możesz sobie strzelić drugiego liścia od razu, bo jak widać na każdym kroku przewidzieli kierunek w jakim to pójdzie i reagowali wtedy kiedy jeszcze pis mógł z twarzą pójść dobrą ścieżką. Teraz będzie kombinowanie szczucie i pałowanie.
@soosh071: Odstaw te prochy a zobaczysz że nawet stojący na krześle Komorowski nie był takim problemem jak Duda. Tutaj mamy panisko na tronie, wydające na kancelarię więcej niż Komorowski (choć obiecywał że będzie wydawał mniej), podpisujący wszystko co mu podpiszą (pewnie prezes nie jedną pożyczkę już na niego wziął) i do tego nie potrafiący się sprzeciwić. Nawet Komorowska coś tam robiła a ta Duda siedzi cicho i nie robi nic.
Przyczyn sukcesu PiS jest bardzo wiele. Nie da się tego zredukować do prostego 500+, mariażu z Kościołem czy graniu na emocjach i mówieniu populistycznym głosem tego, co elektorat chce usłyszeć. Na sukces składa się wiele składowych, a złączenie tego wszystkiego w całość daje powalający efekt. Ostatnio pojawiło się kilka wpisów, które niektóre z tych tematów brały na tapetę i trochę je objaśniały, coś pojawiło się ode mnie, polecam też od serca kontent
Wywołuje to wrażenie sprawczości, ale nie powoduje, że Polacy żyją w lepszym państwie. [...] Sukcesy rządu są zanurzone w sosie propagandy sprawiającej wrażenie, że państwo uległo magicznej odmianie jako całość. Tymczasem zmiana zaszła we fragmentach, a istota niesprawnego państwa pozostała taka sama.
Tak mi się skojarzyło.
The celebrated anthropologist Clifford Geertz has half-jokingly suggested that all states can be parceled into four types: pluralist, in which the state
@Topkapi: świetny fragment o tym wycofaniu się struktur państwa z obszarów wsi/małych miejscowości. Świetny, bo zawiera tak prostą i wręcz oczywistą myśl, na którą jednocześnie bardzo trudno wpaść komuś, kto obserwuje Polskę z perspektywy miasta, a już w szczególności dużego miasta. Chyba rzeczywiście najbardziej rewolucyjne ze strony PiS jest pokazywanie aparatu państwa również w mniejszych miejscowościach, żeby pokazać ich mieszkańcom, że również się liczą, ku ich zadowoleniu. Dla tych ludzi
źródło: comment_1592423757II0p7Z6PHbNQfJ79LD3xld.jpg
Pobierz