Dzis historia z korpo w 3 osobie. Bohaterem moj znajomy, programista15k.
Znajomy w korpo siedzi juz kilka lat. Bylo kilka podwyzek, zarabia calkiem niezle, ale przecietnie jak na stanowisko, powiedzmy 14k. Poszedl po podwyzke, jakies 20% powiedzmy do 17k (rynkowa kwota za te umiejetnosci, uzasadniona) . HR ze nie, ze jak
@Nicescroll: to nie jest bajka, tylko realne życie. Ile to ja się takich historii nasłuchałem w PL to głowa mała. Tak na szybko, mi się przypomniała historia, co kolega opowiadał z 7-8 lat temu z Krakowa odnośnie firmy, w której sam pracował. Mały startup z Krk, chłopaki pracowali w 5-6 os. dla USA. Zarabiali wtedy bodajże coś koło 3-4k netto na rękę. Wtedy takie stawki były. No i jednemu gościowi
@pixele: Shrek zatarł granicę pomiędzy animacjami przeznaczonymi dla dzieci i dorosłych. Film o Shreku różnią się od innych animacji przede wszystkim nowatorskim podejściem do utrwalonych w klasycznych disneyowskich produkcjach wątków i tematów. Ponadto postaci posiadały już w pełni rozwiniętą mimikę twarzy, dzięki czemu widz mógł bez problemu odczytywać ich emocje
Przesłyszenie w piosenkach, czyli efekt mondegreen
Każdy zna chyba to uczucie, kiedy odkrywa, że stara, dobrze znana piosenka okazuje się mieć inny tekst, niż nam się do tej pory wydawało. Dotyczy to głównie produkcji w obcym języku i spowodowane jest brakiem kompetencji językowych w danym momencie (nie znaliśmy danego słowa lub byliśmy słabi ze słuchu i czego nie rozumieliśmy, to sobie dopowiadaliśmy). Jest to tak zwane przesłyszenie czyli błędne zrozumienie poprawnej wypowiedzi i
Pisemny egzamin na Polibudzie. Profesor czyta gazetę, wszyscy jak się należy spodziewać aktywnie zżynają. Rok I: Profesor powoli chowa gazetę... wszystkie ściągi są szybko chowane. Rok II: Profesor powoli chowa gazetę... wszystkie ściągi są zasłaniane dłoniami. Rok III:
@mDick co do śmierci to 99% tak pierd()li że chciała by umrzeć ale jakby im Pan doktor powiedział że mają raka i są przeżuty to by sraczki dostali z atakiem paniki.
@Pisq: Pracowałam w drukarni, w tym wielkoformatowej. Prawdopodobnie po tego typu rozmowie janusze przychodzili do nas z własnoręcznie wykonanym banerem i kazali go sobie drukować. Dzieła miały zazwyczaj rozmiar 400x500 px. Na nic odwodzenie od pomysłu ze słowami ze wyjdzie tragicznie - obiecywali ze wezmą bo nie potrzebują jakiegoś super. A potem wielki płacz i odmowa zapłaty bo wszystko rozplikselowane...
@absztyfikantka: na szczęście pracowałam tam tylko parę miesięcy i byłam tylko małym żuczkiem - po sytuacji gdy kierownik sam kazał mi przyjąć tego typu zlecenie do druku, a potem o 23:30 zadzwonił z o--------m czemu przyjęłam tak beznadziejną grafikę, odpuściłam sobie :D
źródło: comment_daRFO12GvWB7XC3D3JJvuIjym7p99WqR.jpg
Pobierzźródło: comment_SjNYTFTemUQ4GpY3tj5RUZKtDjuJGub7.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora