Po kilku znajomościach jak i internetowych np. na facebooku, bo tam dużo widać nigdy nie widziałem wyborcy mentzena, lub korwina by był przedsiębiorcą, nie mówię, że taki przypadek nie istnieje, by nie zarzucono mi błędu poznawczego. Ale większość przypadków to były neety, które z wygodnej pozycji mówili o kapitalizmie i np. likwidacji płacy minimalnej, studenci, a jak pracujący to jacyś ludzie za minimalną u janusza, który ich nie zgnoił dzięki prawu pracy

ChaoticNeutralGodd


