Mireczki jechałem samochodem przez #wilanow i zobaczyłem psa a za nim jakieś 400 metrów były dzieci. Pomyślałem że ten pies jeszcze krzywdę im zrobi więc jako że miałem kawałek kiełbasy to go zaprosiłem do samochodu.
Coś tam dzieci zaczeły biec i krzyczeć w moim kierunku. Od razu człowiek ma lepiej na duszy bo uratował dzieci.
Teraz jedziemy do schroniska na Paluchu.
#rower #pies #warszawa
Coś tam dzieci zaczeły biec i krzyczeć w moim kierunku. Od razu człowiek ma lepiej na duszy bo uratował dzieci.
Teraz jedziemy do schroniska na Paluchu.
#rower #pies #warszawa




























Będzie do odbioru w schronisku na Paluchu.
Niestety nie miał żadnej adresatki, ani chipa.
Swoją drogą dawniej ludzie wywozili do lasu i tam przywiązywali, teraz jak widzę robią to w mieście, wstyd- bo to już 3 w tym tygodniu, którego
źródło: temp_file.png2093593617946519315
Pobierz