Ale czasochłonne to robienie odlewek xD nikogo więcej nie wciagam w to hobby ze znajomych, bo jakbym miał kolejny raz rozkładać ten kiermasz to bym sie zapłakał xD
Próbka 2/6 z zestawu testowego “SKÓRA” z House of Merlo.
Ćwierć setki poznanych zapachów. Wiele się w tym czasie nauczyłem o świecie perfum, i liczę że ta nauka będzie nadal postępować. Mój cel to recenzja setki zapachów, liczę że wytrwam :> Wczorajsza recenzja z jakiegoś powodu nie cieszyła się przesadną popularnością, mimo, że zapach był arcyciekawy, ale może to przez tajfun afery z tym tamagotchi.
@Barcol zarzucileś go do biura? ( ͡°͜ʖ͡°) To było to przytłaczające otwarcie, które zasłużyło sobie na "komplement" od kolegi: "co tu tak śmierdzi, jakby ktoś się nie domył!?". Szczególnie, że u mnie projekcja była monstrualna, przez dobre 3-4h zapach wypełniał całe pomieszczenia, chyba nawet bardziej od Orto Parisi.
@saradonin: nieee, w domu dziś nosilem :D chyba wczorajszy Hyde zrobił na żonie na tyle mocne wrażenie, że dziś obyło sie bez takich komplementów ( ͡°͜ʖ͡°)
Czy w nastawionych na turystów kurortach Egiptu są jakies perfumy jakie warto sprawdzić lub przywieźć? I czy na tamtejszej bezcłówce jest coś na co warto zwrócić uwage, zapolować?
@Barcol potestowałem w końcu tego "śmierdziucha", osobiście uważam za bardzo ciekawy twór, po pierwszym psiku oczyszczacz powietrza w przedpokoju od razu załączył się w tryb pracy ultra high, żona coś krzyczała że sąsiadów chyba poebao bo czuje palone ognisko i żeby dzwonić do administracji, a sąsiadka przyszła zapytać czy nie odsprzedam suszonych śliwek (ps. dla mnie bardzo wyczuwalna nuta ????) poważnie to niucham to od czasu do czasu i dziwnie mi
@Barcol: to był jeden z moich pierwszych ŚWIADOMIE wybranych zapachów. Szczerze mówiąc jest, poza Sauvage Elixir i GGA, moim ulubionym mainstreamowym tworem. Nie bez powodu mam 3 flaszki w domu na wypadek gdyby go wycofali jak niegdyś mojego ulubionego GPH2.
Dzisiaj próbka która płata figle. Figle do tego stopnia, że aż kontaktowałem się z Mirkiem, który mi tą odlewke tworzył. Na czym ten figiel polegał? Już tłumaczę: po zaaplikowaniu na skórę tego tak zwanego killera, moich nozdrzy dobiegł piękny zapach skóry. Chyba nawet silniejszy niż w TF Ombre Leather. W tle dało się wyczuć dosłownie nic, natomiast po paru kwadransach w miejsce skóry weszło również nic, to
Jak mam dziwne skojarzenie, mixu Laytona z tytoniem i przyprawami. Co do tego co czujesz vs tego co inni czują, ją mam podobnie z Rasasi La Yuqawam, TF OL i TF TL, które to dla mnie wszystkie są identyczne, fraggerzy uważają jednak inaczej. ;)
@Barcol: ten zapach jest atomowy, kiedyś na spacer zarzuciłem 3 psiki z dekantu (tych wcześniejszych wersji co robiły porządne chmury i zostawiały mokre plamy) i myślałem że się uduszę. Zapach może i ciekawy, ale moc taka że nigdy nie znalazłem już okazji do noszenia
Amber Oud Tobacco Edition Al Haramain Perfumes #20
Druga dekadnica na tagu, to i zapach dosyć ciekawy!
Ta odlewka od samego początku pokazała mi się w złym świetle: rozszczelniła się w transporcie i ulała na resztę paczki. Na szczęście strat wielkich nie było, ale jednak niesmak pozostał.
@Barcol: bardzo lubię Twoje recenzje i widzę, że stosunkowo podobnie odbieramy konkretne perfumy. Czekam na więcej recenzji, szczególnie zapachów, które uważam za śmierdziele ;)
@Barcol: warto dodać, że zapach różnie pachnie w zależności od batcha ( ͡°͜ʖ͡°)
Miałem odlewke z 3 lata temu, to otwarcie było owocowo-waniliowe. Drydown wyraźnie słodki, budyniowy, troszkę jak TF NE Parfu. Drydown kojarzę z tego, że jak wracałem ze święta zmarłych to jak zarzuciłem go o 6:30, to o 19 dawał delikatnie o sobie znać w samochodzie, ale może to nawiew powietrza kierował do mnie ten zapach.
Kto z Was kojarzy moje wpisy lub komentarze na najlepszym tagu, ten pewnie już zorientował się, że jestem absolutnym fanem serii Encre Noire. Ponieważ wiedziałem że będę dzisiaj zabiegany, i do domu wrócę późno, to zdecydowałem, że to dobry dzień na recenzję czegoś, co właśnie nie jest mi obce. Zarzuciłem więc rano EN L’Extreme na jedną rękę, i dla kontrastu klasyczne EN na drugą.
Podobno prawdziwy klasyk świata perfumiarskiego. Gdy on miał premierę, to mnie jeszcze na świecie nie było xD Zawsze się cieszę, gdy mam okazję obcować z klasyką, więc nie inaczej było i teraz.
Za każdym razem jak podchodzę do tego zapachu to pachnie mi odrobinę inaczej xD Nie wiem skąd to wynika, ale na 4 próby zawsze wydawał mi się inny niż poprzednio. Dodać muszę, że zawsze jednak robi
Wczorajsza recenzja okazała sie absolutnym hitem, którego raczej nie pobiję w najbliższym czasie. Jeżeli coś ma mieć szansę z nią wygrać, to albo Joop! Homme które planuję na 30 recenzję, albo własna kompozycja DIY którą planuję na setną recenzję (o ile ją faktycznie zrobię, a i dodam jakieś rozdajo). Ale nie przejmujemy się, tym że poprzeczka jest wysoko zawieszona, tylko jedziemy dalej! Dziś będzie bardzo
Wczoraj minęła mi ważna rocznica na tagu #perfumy a mianowicie pół miesiąca odkąd tu zawitałem. To hobby przypadło mi do gustu do tego stopnia, że zamówiłem od tamtej pory łącznie 77 różnych zapachów. Tak, siedemdziesiąt siedem. W tym 8 flakonów, widocznych na zdjeciu (male oszustwo bo Avona akurat mialem wczesniej, ale Nou Oliban mi jeszcze nie przyszedł, wiec liczbowo się zgadza). Jest to Wasza zasługa, albo Wasza wina, tego jeszcze
@Barcol: Na dzień dzisiejszy to chyba te wszystkie Erosy, Invictusy czy Acqua di Gio są bardziej hajpowane niż sam Sauvage. Sam zapach jest super, pasuje do wszystkiego i na każdą okazję.
#perfumy
źródło: comment_1668869861EZwI5THY5zHsiUpx4E52qB.jpg
Pobierzźródło: comment_1668870991qmGCQA4tS7wjVeL6Omnzmc.jpg
Pobierz