Mirki jakiś czas temu wspominaliście, że z ostatnich ciekawych zapachów #zara jest Forest coś tam. Jak ktoś mógłby mi przybliżyć ten zapach i podać pełną nazwę to byłoby miło. Z góry dzięki #perfumy
@Nemesh: bardzo ciekawy jest coastal salty forest, ale na pewno nie jest to przyjemniaczek. Jak na Zarę to ma bardzo mocne parametry, ale sam zapach to raczej rejony niszy. Jak dla mnie, pachnie takim nadmorskim kamieniem na którym schną wyrzucone przez fale glony.
Jeśli szukać czegoś „zielonego” na wiosnę to szybciej bym szedł w rejony wypustów od Issey Miyake. W taką pogodę super też się sprawdzają perfumy od Hermes np.
@joker0161pl: vintage green brać bo to dobre perfumy na nadchodzące lato i cieplejszą część wiosny (aż się zastanawiam czy samemu nie wziąć jako 3 flakon).
Do wzięcia odlewki i dwa flakony z mojej kolekcji. Wysyłka do dogadania. Dekanty po 5ml maja ubytek na poziomie 2-3 psiknięć. Acqua di Parma – Fico di Amalfi – 3ml 12zł Acqua di Parma – Mandarino di Sicilia – 1ml 4zł Comme des Garcons – Black – 5ml 20zł Givenchy – Gentleman Society Ambree – 4ml 16zł Hugo Boss – Bottled Elixir – 3ml 12zł
Będąc w biedronce trafiłem w stercie kosmetyków hajpowanego wcześniej Harrego Pottera Ambition, może nie promocja jakaś super ale 29zł... biere, najwyżej w rodzinie komuś oddam. Nie ma nic lepszego jak blindbuy po internetowych pochwałach i następnie srogi zawód po testach. UWIELBIAM
Następnie usłyszałem jak babka gadając obok mnie przez telefon powiedziała, że śmierci bezadziejnymi perfumami. Oczy mi się zaszkliły, zęby zacisnąłem i pobiegłem z płaczem
@Tabak89: z ambition się w pełni zgodzę. Niezmiennie jestem zaskoczony w jak niszową stronę poszli z tymi perfumami. Natomiast wisdom to taki niebieski, siłowniowy przyjemniaczek. Nic szczególnego. Ale oba w cenie ~30zł to moim zdaniem dobry zakup.
#aromaterapia #zdrowie #perfumy Jakie olejki naturalne polecacie? Avicenne mam i jest ok, ale akurat nie mają bergamotki a na allegro rozstrzał cen jest ogromny. Niby naturalne - Od 10 zł do 80 zł
@pw1: Mogę bez problemu polecić markę Naturalne Aromaty. Nie współpracuję z nimi, ale przebadałem metodą GC/MS prawie wszystkie ich olejki eteryczne. Są stosunkowo tanie, a wyniki analiz potwierdzają, że nie jest to mieszanka przypadkowych substancji w oleju roślinnym (co niestety zdarza się częściej, niż bym chciał).
Z miesiąc temu pytałem o śmierdzące perfumy kobiet. Zlokalizowałem składnik.
Badając ostatnio #perfumy orgaleptycznie (w sensie wąchając) perfumy z wetywerią generalnie oceniam jako dobre zapachy i przystępne, z kolei zapachy z szafranem oceniam jako te które posiadają w sobie nutkę kociego moczu.
Co ciekawe moje spostrzeżenie jest całkowicie odwrotne niż wszystkich kobiet które znam. Pytałem je o zdanie badaliśmy razem parę próbek i wyszło że mamy całkowicie odmienne zdanie tylko
@Adam_Konarski_z_Katowic: safranol z niektórymi związkami takimi jak aldehydy czy indol może dawać takie animalne nuty. Ja również nie lubię nut szafranowych w perfumach, a niestety coraz częściej je czuję w perfumach damskich.
baccarat rouge perfum extrait - uważacie to za unisex? Podoba mi się, ale wydaje się typowo kobiecy. Nie wiem, może by pasowało do queer mężczyzny, co to tańczy voguing
@SlepyBazant: mam tak dość tego DNA, że głowa mała. Na początku BR i jego klony były jakąś ciekawostką. Teraz gdy czuć go od co 2 kobiety w lidlu to mnie mdli.
@SlepyBazant: Też nie wyczuwam w nich bandaży, ale nie czuję również tej „waty cukrowej”, o której wszyscy piszą. Dla mnie to raczej syntetyczny, nieprzyjemny zapach. Na samym początku był jeszcze w pewien sposób intrygujący, jednak teraz, gdy czuję te perfumy co najmniej raz dziennie - i to tak intensywnie, że najpierw je czuję, a dopiero potem widzę osobę, która je nosi - mam ich już naprawdę dość.
Ostatnio było spore poruszenie związane z perfumami Harrego Pottera z biedronki. Jeśli kogoś ominęła promka to dzisiaj znowu są dostępne za 15 PLN przy zakupie dwóch :) #perfumy
@czasowstrzymywacz: jakbyś dał znać to bez problemu bym Ci kupił. Właśnie wróciłem z wieczornego spaceru z psem i przechodziłem obok biedronki. Ale trzeba przyznać, że one były w takim miejscu, że nie było łatwo znaleźć. U mnie były… przy bakaliach ¯\(ツ)/¯
@czasowstrzymywacz: jeszcze będę go testował, ale tak wstępnie to nie nastawiaj się na EN. Moim zdaniem to bardziej La Yuqawam z wetywerią. Otwiera się taką dość zwiewną wetywerią, ale potem mocno wchodzą nuty skórzane, kadzidlane, wręcz wędzarnicze. Ciekawe, że zdecydowali się na taki profil zapachowy, bo moim zdanie zahacza on już o tereny niszy.
Mirki, używałem Encre Noire i absolutnie kocham go w 100%. Ale kusi mnie również wersja Extreme, tylko trochę boje się że zmarnuje kasę bo mi się nie spodoba. Są podobne? Czy jak uwielbiam pierwszy to nie pożałuje drugiego? #perfumy
@Pulkownik_Wolodyjowski: jeżeli kochasz oryginalne EN to wydaje mi się, że a l’extreme również Ci się spodoba. Podobnie do czasowatrzymywacza to również dla mnie są najlepsze perfumy z tej serii. Mają bardziej wyraźne nuty drzewne i są trochę cieplejsze. Często można wyrwać flakon w naprawdę niskich cenach, więc nie ma się co zastanawiać ;)
Wiem że trochę beka bo #perfumy z biedry i to jeszcze "hary pota" - ale jaki ten zapach jest doj*bany to ja nawet nie.
Harry Potter - Ambition. Jak kiedyś będziecie mieli okazję to sprawdźcie. Wyczuwam tu takiego lżejszego la yuqawam, gdzie zamiast maliny dali tu wetywerię i wyczuwam jakby jałowiec (?). Piszą że jest tam goździk i cynamon, ale jakoś mocno ich nie czuję. Efekt jest taki że
@Turpizm: niestety w dwóch biedronkach nie było ani widu ani słychu testerów. Nasza jedyna nadzieja w starych babach, które rozbebeszą opakowanie i będzie można skorzystać z takiego „uwolnionego” flakonu ;)
Za jaki najtańszy zapach dostałeś najwięcej komplementów? Albo w ogóle za jaki giga tani zapach. Pytanie nasunęło mi się po komentarzu jednego z Mirków
@Turpizm: w sumie jak patrzę na wasze komentarze to wychodzi na to, że dostaje całkiem sporo komplementów. A najtańsze perfumy za które dostałem sporo komplementów to niezmiennie CDNIM, nautica i fougere italiano
#perfumy Dobra, czas na sentymentalne wspominki! Najstarszy flakon w Waszej kolekcji? (nie najstarszy batch, tylko flakon który kupiłaś/eś lata temu i ciągle jakimś cudem stoi na półce)
U mnie zostały Halle Berry Exotic Jasmine +/- 12 lat i malutka Celine Dion Signature jakieś 15 lat, sie kupowało w Rossmanach :P
Zara Vetiver Pamplemousse. Kompozycja jest prosta i opiera się przede wszystkim na intensywnym cytrusowym akordzie. W otwarciu czuć mocną, nieco kwaśną i lekko goryczkową nutę grejpfruta oraz trochę słodkiej mandarynki. W tle przewija się także ciut liści nadających zielonego akordu. Jest również delikatny, aromatyczny akcent, a w bazie zapachu mamy wetywerię. Zapodana jest w stonowany i łatwy sposób, przede wszystkim drzewnie, bez wyrazistej ziemistości.
Perfumeria euforia legit? Po sprawdzeniu na perfumehub kupiłem flakon Sauvage elixir, porównując z pierwszym premierowym wypustem zdecydowanie słabszy. Mam świadomość że na pewno były reformulacje w tym czasie, aczkolwiek w komentarzach na fragrantice najnowsze komentarze mówią że nadal jest to killer. Poza tym, atomizer od razu po pierwszym wciśnięciu strzelił sokiem, a kiedyś rzucił mi się w oczy komentarz, że pierwsze dwa-trzy psiki powinny być puste, zanim atomizer zaciągnie sok z flakonu.
Jeśli szukać czegoś „zielonego” na wiosnę to szybciej bym szedł w rejony wypustów od Issey Miyake. W taką pogodę super też się sprawdzają perfumy od Hermes np.