7 lat związku, zaręczyny, plany kupna wspólnego mieszkania i małżeństwa. Na początku grudnia był dziwny okres, obrażanie się bez powodu, gadanie o tej mitycznej "przestrzeni", awantury o nic, ale nagle z dnia na dzień wszystko się poprawiło, jakby znowu związek miał tydzień i były motyle w brzuchu.
To nie motyle, a przestrzeń znalazła sobie w spodniach "przyjaciela" a do mnie zaczęła się ponownie zbliżać bo ten ją po wszystkim
@PodniebnyMurzyn: Bo dyskryminacja pozytywna jest dla pań, a dla ciebie Areczku mamy 5 lat dłuższej pracy do emerytury, brak dodatkowych punktów przy rekrutacji i wyższe normy dźwigania w zakładach pracy.
@yahoomlody: No niestety, ktoś wmówił milionom, że warto gapić się na grupę niedojdów uganiającą się za napompowanym balonem na trawie i ładować w to na przestrzeni lat miliardy złotych ( ͡°͜ʖ͡°)
@Autohandel_lawety24pl: o ile język strasznie rakowy to z wydźwiękiem się zgadzam, biorąc jakiekolwiek zwierze trzeba brać w koszty że coś poniszczy, zachoruje itp.
@HuopskiRozum: to co piszesz jest w 100% racjonalne, ale przyjdzie ci taki, co mu przemysł motoryzacyjny i inni korbą zakręcili, że samochód jest męski i musisz mieć samochód, żeby być męski. Ja się kiedyś przejmowałem pierdołami i zrobiłem prawko, żeby sobie i innym coś udowodnić, ostatecznie i tak nie jeżdżę, bo nie potrzebuję i tak szczerze to wcale tego nie lubię. Robienie czegoś wbrew sobie tylko po to, żeby się
@mandanda w ogóle słuchałem tego podcastu trochę i mega złe wrażenie na mnie zrobiła ta cała mucha. Taka typowa reprezentacja polskich elitek, ona i wojewódzki są siebie warci. Wielcy inteligenci xd
@WielkiNos: one same pewne jedzą karmę razem z psem, stąd znając całą gamę smaku :D Ja rozumiem troskę o odżywianie psów (obcych) ale dla takiego psa jest to obojętne co je, on wolałby zjeść niż nie zjeść, z tymże tutaj jest to próba popisania się zwykłych psiar co to wiele pojęcia nie mają więc jest to śmieszne właśnie z tego powodu.
@Szyszkalogin: najlepsze jest to, że ta pani ma wysokie stanowisko w pewnym szpitalu, a w internecie przedstawiona jest w samych superlatywach, że empatyczny lekarz i w ogóle, a ja jak to czytam, to mi się przypomina i mam fleszbeki, jak leże sztywny na łóżku, oblany potem i mam zwidy, bo tak to wyglądało, a to wszystko dlatego, bo się pani doktor coś zdawało, a w gabinecie zachowała się jak dziecko,
7 lat związku, zaręczyny, plany kupna wspólnego mieszkania i małżeństwa. Na początku grudnia był dziwny okres, obrażanie się bez powodu, gadanie o tej mitycznej "przestrzeni", awantury o nic, ale nagle z dnia na dzień wszystko się poprawiło, jakby znowu związek miał tydzień i były motyle w brzuchu.
To nie motyle, a przestrzeń znalazła sobie w spodniach "przyjaciela" a do mnie zaczęła się ponownie zbliżać bo ten ją po wszystkim
źródło: orca-image--1559481237.jpeg
Pobierz@PanZbigniew: