Prowadzę działalność w zakresie ślusarstwa/spawalnictwa na zasadzie podwykonawcy głównie na produkty powtarzalne. Wysłałem ok. 100 ofert na współpracę do lokalnych producentów, ktorzy z takich usług korzystają i od kilku miesięcy totalne zero odzewu. Nawet pół wyceny i zapytania. Cały czas słyszę jak to niby zawody robotnicze są rzekomo wymierające bo brakuje fachowców i trzeba ich ściągać niby z trzeciego świata. To jest kłamstwo. Wyraźnie widzę jak polski przemysł umiera i to w
Apiro




