Wjechała w grupę prawidłowo jadących kolarzy – twierdzi, że nie jej wina

Rowerzyści poruszali się prosto drogą z pierwszeństwem. Kierująca samochodem również - w przeciwnym kierunku - ale skręcała w lewo, powinna więc ustąpić pierwszeństwa. Dojechała do osi jezdni, zatrzymała się, i zaraz ruszyła - prosto w kolarzy. Pani nie widziała rowerzystów, zatem to nie jej wina.
z- 229
- #
- #



















Uczy tak: Po dojechaniu do "STOP" zatrzymujemy pojazd, liczymy do 3 i ruszamy.
Już widzę te tłumaczenie ale panie władzo to nie moja wina ja policzyłam do trzech i ruszyłam.