jak BigTech dymają OpenSource
"W końcu ktoś to powiedział. Robię to od 10 lat i widzę, jak moje biblioteki lądują w zamkniętych modelach za 100 dolarów miesięcznie."
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 152
- Odpowiedz
"W końcu ktoś to powiedział. Robię to od 10 lat i widzę, jak moje biblioteki lądują w zamkniętych modelach za 100 dolarów miesięcznie."
Komentarze (152)
najlepsze
Jest openstreetmap i każdy może teraz sapać po co dodawać tam dane skoro potem jakieś duże korporacje używają tego i sprzedają produkty. No ale jaka jest alternatywa? Google? Zamknieta licencja, zakaz kopiowania danych itd.
Jeśli będzie jakiś student i wymyśli startup jak wykorzystać te dane to może
Czasy indywidualnych kontrybucji do open source skonczyly sie 20 lat temu, jedyny wyjatek to jakis early adopters, albo tworca.
To znalezisko jest pisane przez jakies wanna be milionera frustrata, to jest zwykly belkot niedowartosciowego malego czlowieczka....
@Proogramista: w aż tylu pracowałeś?
a może macie lambdę per funkcję bo wam tak kołcz majk powiedział? XDDDDD
@krebul: Ta ogromna przestrzeń to "używam kubernetesa" bo małpuje dużych i uprawiam cult cargo. Piłą łańcuchową można ciąć kanapkę a każdy system można tak źle zaprojektować że będzie skomplikowany, ale to nie oznaka bycia poważnym, tylko oznaka bycia niepoważnym i małpowanie innych bo tak. Ci co stawiają sklepy na shopify to akurat mają więcej zdrowego rozsądku, najczęściej wynikającym z tego że nie
@Bpnn: No i w nim z masz pełną wolność korzystania, w tym również odsprzedawania. Free as in freedom, not as in beer.
Litości!
Przemyśl to jeszcze raz i zgłoś do moderacji z prośbą o zmianę na właściwe, i podaj te właściwe.