Kosztował kilka milionów. Symulator lotów SG jest zgruzowany przez dzieciaków

Według nieoficjalnych informacji symulator mógł zostać uszkodzony przez dzieci funkcjonariuszy, które miały dostęp do urządzenia. Sprawą zajmuje się CBA.

- #
- #
- 172
- Odpowiedz

Według nieoficjalnych informacji symulator mógł zostać uszkodzony przez dzieci funkcjonariuszy, które miały dostęp do urządzenia. Sprawą zajmuje się CBA.

Komentarze (172)
najlepsze
No i następna rzecz: certyfikacja. Czasem jest sensowna(tj jej forma jest sensowna) a czasem powoduje tylko podniesienie kosztów i nic więcej.
Jeżeli taki symulator "bez certyfikatu" spełnia swoje zadanie i uczy tak samo jak ten certyfikowany to trzeba "podziękować" temu kto wprowadził wymóg tej certyfikacji. Pewnie ktoś na tym dobrze zarobił
Właśnie na tym polega certyfikacja - papier, że spełnia swoje zadanie i uczy... skoro mieli by wpisywać godziny z symulatora w książki szkoleń, to potem afera gotowa "szkolił się na jakimś szemranym symulatorze bez papierów i potem
źródło: IMG_20210910_100655
Pobierz<jeb jeb kamieniem>
Komentarz usunięty przez moderatora