Jeden ruch nagrywajacego, niby taki odruch, doslownie ile to trwalo, sekunde? a na decyzje mial ile, pol sekundy? I... uratowal komus chyba zycie, uchronil jakas rodzine (lub dwie w tym przypadk) od tragedii - na cale ich zycie, na reszte zycia, moze na kilkadzieisat lat itd. Jprd, zycie to jeden wielki przypadek, wspierany madrymi lub glupimi akcjami ludzi na codzien (takimi wlasnie np. 1-2 sekundowymi).
Większość ludzi zwłaszcza po iluś tysiącach kilometrów będzie podświadomie uciekało. Powiem więcej - wręcz ciężko jest, "gryzie się" jechać na kolizję. Nie dotyczy oczywiście psychopatów, jak kolesie polujący na rondzie - ostatnio co to były materiały na wypoku.
@werfogd: Zgadza się. Miałem niedawno samochód, który po 7 latach mordowania zaczął się zwyczajnie rozpadać. Wiedziałem, że idzie do handlarzy lada dzień za bezcen. I mając ze trzy okazje na wzięcie kasy z OC nie umiałem skorzystać. Odruch ratowania był nie do zagłuszenia.
Tego sobie i wam wszystkim życzę, bądźmy normalni.
@wesolymaruda: Całkiem sensowna wypowiedź, ale spodziewałbym się że ktoś kto w zabudowanym jedzie 110km/h też może tak napisać w internecie, "bo przecież mam sprawny samohut, a o mnie muwiom wariat bo jeżdżę DY-NA-MICZNIE, tylko ludzie na pasach robią słabe uniki" ( ͡°͜ʖ͡°) Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę miłego dnia.
@asd23434asd: bo ludzie nie potrafią wyprzedzać. Nie wiem z czego to wynika, czy z nieznajomości działania silnika, z głupoty czy tylko z braku doświadczenia. Ile razy ktoś siedzi na zderzaku, wychyla się żeby zobaczyć "czy może", później kierunek i... nic. Ciśnie na 5-6 biegu przy 2k obrotów i dziwi się że auto "nie jedzie". Zamiast zostawić sobie te 30m miejsca, sprawdzić czy może wcześniej, wtedy redukcja o 1-2 biegi, kierunkowskaz
Właśnie ci w dobrych furach świrują, bo wg. nich 300koni i wszystkie systemy pokładowe = nieśmiertelność.
@Mszanin: Bzdura. Ja ostatnio jechałem za typem 110 na ekspresówce (120 dozwolona), który jechał nową BMW 7. Ewidentnie mu się nigdzie nie spieszyło, bo równie dobrze mógł 200 tym autem, jak wielu innych w podobnych autach. Ogólnie bogatsi ludzie rzadziej muszą się gdzieś spieszyć, bo to nie warte ich stresu. Sam stosuję tę samą
To też pokazuje że jeden kretyn na drodze to często mało żeby doszło do tragedii.
Bo tu dobra postawa filmującego - zaczął hamować jeszcze w trakcie gdy był wyprzedzany i odsunął się w prawo i uratował sytuację.
Gdyby filmujący też był kretynem i postanowił "dać nauczkę" wyprzedzającemu, przyspieszając nieco - to byłby poważny dzwon. A tak udało się sprawę zakończyć bez strat w ludziach.
@hellfirehe: z drugiej strony miał dużo szczęścia, że na ostre hamowanie nie wpadł również wyprzedzający orzeszek, tylko walczył do samego końca bo nie schowaliby się we dwójkę przed nadjeżdżającym autem w jednym przekroju drogi
Nie, prędkość była wystarczająca tylko jak decyzję o wyprzedzaniu podejmuję się tuż przed nadjeżdżającym samochodem to nie moc a brak mózgu powoduje problemy.
Widzisz ty wiesz jak użyć charakterystyki skrzyni biegów/ silnika i zrobisz to dobrze, kierowcy Fiesty nic by to nie dało bo on zaczął wyprzedać praktycznie tuż przed samochodem z naprzeciwka - tutaj teleportacja byłaby potrzebna.
Moim zdaniem to jest właśnie błedne myślenie w przypadku wielu kierowców, że jak im dać większą moc to będzie bezpiecznie - ch.ja tam, on dalej będzie popełniał te same błędy tylko skutki będą poważniejsze,
Zadziwia mnie fakt że ktoś zakłada ze ten drugi się usunie, że zjedzie na bok tylko po to żeby sobie mógł wyprzedzić kolejne auto . Mogę mię serdecznie dość dnia lub życia i właściwie tylko czekać na taką okazję z przeciwka żeby ktoś mi pomógł podjąć decyzję
eh, gdyby wypierdzielił do tego rowu z większym impetem, to może by się nauczył, albo przynajmniej auto skasował i nie miał czym jeździć przez jakiś czas ( ͡°ʖ̯͡°)
Komentarze (162)
najlepsze
@lubie_kiedy_mowisz_tak:
Większość ludzi zwłaszcza po iluś tysiącach kilometrów będzie podświadomie uciekało.
Powiem więcej - wręcz ciężko jest, "gryzie się" jechać na kolizję.
Nie dotyczy oczywiście psychopatów, jak kolesie polujący na rondzie - ostatnio co to były materiały na wypoku.
Tego sobie i wam wszystkim życzę, bądźmy normalni.
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę miłego dnia.
@Mszanin: Bzdura. Ja ostatnio jechałem za typem 110 na ekspresówce (120 dozwolona), który jechał nową BMW 7. Ewidentnie mu się nigdzie nie spieszyło, bo równie dobrze mógł 200 tym autem, jak wielu innych w podobnych autach. Ogólnie bogatsi ludzie rzadziej muszą się gdzieś spieszyć, bo to nie warte ich stresu. Sam stosuję tę samą
Bo tu dobra postawa filmującego - zaczął hamować jeszcze w trakcie gdy był wyprzedzany i odsunął się w prawo i uratował sytuację.
Gdyby filmujący też był kretynem i postanowił "dać nauczkę" wyprzedzającemu, przyspieszając nieco - to byłby poważny dzwon.
A tak udało się sprawę zakończyć bez strat w ludziach.
Zabrakło mózgu u kierowcy spuchniętej Fiesty.
@turbonerd:
Nie, prędkość była wystarczająca tylko jak decyzję o wyprzedzaniu podejmuję się tuż przed nadjeżdżającym samochodem to nie moc a brak mózgu powoduje problemy.
Widzisz ty wiesz jak użyć charakterystyki skrzyni biegów/ silnika i zrobisz to dobrze, kierowcy Fiesty nic by to nie dało bo on zaczął wyprzedać praktycznie tuż przed samochodem z naprzeciwka - tutaj teleportacja byłaby potrzebna.
Moim zdaniem to jest właśnie błedne myślenie w przypadku wielu kierowców, że jak im dać większą moc to będzie bezpiecznie - ch.ja tam, on dalej będzie popełniał te same błędy tylko skutki będą poważniejsze,