Wpis z mikrobloga

@m_a_t_e_u_s_z: Przed chwilą brałem w #poznan gaz za 2,85 - i to też na taniej stacji. 50 litrów to ponad 17 zł różnicy do tego co pokazujesz. Na normalnej stacji pewnie byłoby z 40-50 zł różnicy.
  • Odpowiedz
@JestemKaspi: Moim zdaniem tutaj jest problem w innym miejscu. Trzeba zadać sobie pytanie jakie zyski planowało państwo przez podwyżkami paliw w budżecie. Jeśli paliwo znacznie podrożało w trakcie gry to wpływy z podatku prawdopodobnie będą znacznie większe. Co stoi na przeszkodzie obniżyć podatek do takiego poziomu który zagwarantuje zakładane wpływy do budżetu? Chciwość polityków i trudna sytuacja na rynkach, a nie tylko trudna sytuacja na rynkach.
  • Odpowiedz
@m_a_t_e_u_s_z: praktycznie na całym świecie ceny paliw przez wojny na Ukrainie i bliskim wschodzie rosną a ty się zastanawiasz czy to nie wina rządu?
Wina rządu ale rosyjskiego, irańskiego, izraelskiego i amerykańskiego
  • Odpowiedz
@JestemKaspi: Wina rządu polega na tym, że powinni obniżyć podatki do takiego poziomu żeby dostali z nich kasę jaką założyli sobie na początku budżetu (było to przed podwyżkami na rynkach). Czy to takie trudne? Czego nie rozumiesz? Paliwo byłoby tańsze a budżet by na tym nie tracił.
  • Odpowiedz
Co stoi na przeszkodzie obniżyć podatek do takiego poziomu który zagwarantuje zakładane wpływy do budżetu?


@m_a_t_e_u_s_z: Znaczy nie, że jest jakaś przeszkoda, ale mamy jakieś 250mld deficytu w budżecie, więc jeśli z tytułu wzrostów cen wpadnie tam kilka mld więcej to raczej nikt nie będzie płakał. Dodatkowo mieliśmy kilka miesięcy, gdzie wpływy były znacznie mniejsze niż zakładane przez CPN, więc jaki tam ostatecznie bilans wychodzi wcale nie jest oczywiste.
  • Odpowiedz