@mirko_anonim: zajebista decyzja. Rozstaniecie się i zostajesz bez pracy, oszczędności ale za to z potężną dziurą w cv. Nie ma to jak uzależnić się od typa i jego hajsu. Chyba, że masz dochody z innych źródeł wtedy luz
@mirko_anonim: po pierwsze to, co napisała @MissMisery. Plusy bycia "Stay At Home" są plusami tylko przy utopijnym założeniu, że partner faktycznie doceni pracę włożoną w prowadzenie domu, zajmowanie się dziećmi i nigdy nie skoczy w bok i mu się nie odwidzi po 20 latach. Często jednak nie docenia się pracy i obciążenia związanego z codziennym prowadzeniem domu (bo przecież co to za problem ogarnąć obiad dla wszystkich, zakupy,
Mój tata zmywał naczynia i wynosił śmieci i to były jego jedyne dwa obowiązki.
Plus oczywiście jakieś naprawy, remonty
Mój tata (co raczej rzadkie dla tego pokolenia) ogarniał nas rano do szkoły i przedszkola,
Więc mój tata dodatkowo całe moje dzieciństwo dbał o to, żebym była ubrana, robił mi śniadanie, czesał włosy i odprowadzał do żłobka, przedszkola i wczesnej podstawówki
@TytanowyOdpyt: podejrzewałam, że ktoś się o to przyczepi. Otóż w pierwszej części piszę o codziennych obowiązkach związanych z prowadzeniem domu - ugotować, posprzątać zrobić pranie itd. trzeba niezależnie od tego czy ma się dzieci czy nie, chociaż oczywiście przy dzieciach jest tego zdecydowanie więcej. W starszych pokoleniach te prace traktowano jako babskie, bo przecież chłop nie będzie z mopem po mieszkaniu latał czy siedział w kuchni, on ma ważniejsze sprawy.
@Krolowa_Nauk: typowa baba ¯\(ツ)/¯