Wpis z mikrobloga

@nieparzystokopytny:
W c--j ekologiczne, te worki się rozwalały w transporcie, przez co cała partia szła bo utylizacji, względnie sklep to mył(albo sprzedawał takie oblane na wpół zgniłym śmierdzącym mlekiem), potem w domu się ulewało, do zmywaka, jakieś 5-10%, bo tego gówna się nie dało łatwo otworzyć. No i do tego każdy klient ten j----y worek brał w osobną, jednorazową reklamówkę, albo i w 2-3, bo praktycznie zawsze ten worek był
  • Odpowiedz