Wpis z mikrobloga

@Trzezwiejacy_Pijaczyna: C+E ma różne oblicza. Sam jeździłem jak dzikus, od poniedziałku do piątku. Jak dzikus, bo codziennie rozładunek, załadunek, rozładunek. Jazda co do minuty na styk z tacho. Parkingi różne, mój priorytet to był prysznic.
Z drugiej strony kat. D to praca z ludźmi, ale za to śpisz w hotelu, czy jakimś lokum, które zapewnia pracodawca. We Flixbusach dojeżdżałeś na miejsce i normalnie spanie jak człowiek, prysznic, koszula. Więc pachniesz,
  • Odpowiedz