@mirko_anonim: Caly post narzekania na bycie slabym i unikaniu trudnosci, po czym na koniec "MAM PLAN", żeby s--------ć bo jestem slaby i chce unikac odpowiedzialnosci. powodzenia mordo, przy takim podejsciu do zycia to nawet mi nie szkoda
@mirko_anonim: całe życie przeszedłeś na lajcie to logiczne że jesteś leniem i dalej tez tak przeżyjesz. Teraz płaczesz bo żyjąc na lajcie się kończy. Mój kuzyn pracuje w urzędzie celnym i codziennie dojeżdża do pracy 110km w jedną stronę od 17 lat. Gosc ma 63 lata. Zarabia dobrze ale zasuwa dzień w dzień. Tobie świat się zawalił bo 20 km bedziesz dojeżdżał. Zamieszkaj w robocie. Całe życie bumelowanie po chałupach
@mirko_anonim: Hm a co szkodzi zacząć nieco ulepszać to co się ma? Zacząć od jakiś małych rzeczy. 20 km od miasta to jest nadal blisko, 30 minut dojazdu samochodem.
@mirko_anonim: trudne nie znaczy ze nie możliwe. Często trudność polega na tym by wstać z kanapy i coś zrobić, bo to coś często samo w sobie jest łatwe ale najtrudniejszym przeciwnikiem jest lenistwo, ruminscje o porażce zanim cokolwiek się zacznie lub brak motywacji do zmian. Ja się nigdy nie umiałam pogodzić z ubóstwem a przedsiębiorcza nie jestem a mimo to odbiłam się od dna, więc myślę że inni też mogą
@mirko_anonim: ogarnij sobie uklad nerwowy, jak ktos wyzej napisal nie byłeś przyzwyczajony do przeszkód i musisz sobie teraz z tym poradzi, ludzki mózg jest neuroplastyczny. Powodzenia. I nie myśl tyle o tym, co będzie ani co było, poczuj to co jest teraz. Jak chcesz sie zahartowac to polecam jakas trudna trase wspinaczkowa na jakis trudny hiking, to sie mysli wtedy o przetrwaniu. Najwiecej do ogarniecia masz w swojej glowie
@mirko_anonim: zmiany nawyków czy przyzwyczajeń jest trudne ale nie jest to niemożliwe do zmiany. Wcześniej miałeś życie gdzie nic nie musiałeś i w sumie zadroszcze trochę takiego życia, ale wszyscy ludzie w którymś momencie życia muszą wziąć odpowiedzialność za siebie i próbować się dostosować do życia by po prostu przeżyć. Warto zacząć od mniejszych zmian i próbować coraz większych by w końcu dojść do momentu gdy nie będziesz się musiał
powodzenia mordo, przy takim podejsciu do zycia to nawet mi nie szkoda
Komentarz usunięty przez moderatora
Mój kuzyn pracuje w urzędzie celnym i codziennie dojeżdża do pracy 110km w jedną stronę od 17 lat. Gosc ma 63 lata.
Zarabia dobrze ale zasuwa dzień w dzień.
Tobie świat się zawalił bo 20 km bedziesz dojeżdżał. Zamieszkaj w robocie.
Całe życie bumelowanie po chałupach
@mirko_anonim: mówi się po lini najmniejszego oporu
@Kitku_Karola: to jest ogólnie kwintesencja przedsiębiorczości , więc jak takie rzeczy są trudne to zostaje się pogodzić z bieda a może
@Kitku_Karola: no widac trochę jesteś. Czy Ci wychodzi czy nie to inna sprawa. Próbujesz a to