Moje sesje są dość odbiegające od typowej onanizacji. Historyjki/p---o na telefonie, 30 minut walenia (gooning), skrajne fetysze, ogromny wybuch dopaminy. Pewnie gdybym z pamięci walił do zwykłej kobiety przez 5 minut to nie dawałoby mi to tak dużej dopaminy a później takiego dziwnego zjazdu. To moja
@mirko_anonim: Mam tak samo i miałem odkąd pamiętam. Onanizm nigdy nie pomagał mi zasnąć, wręcz przeciwnie. I nie robię tego w tak rozbudowany i intensywny sposób jak Ty, bo raczej mieści się to w pewnych normach. Mimo to, zawsze spanie jest zaburzone. Nawet gdy się lepiej czuję po tym chwilę, to tak po jakimś czasie, nagle czuję, że jestem wyjałowiony z melatoniny. Musi minąć 1-2 godziny bym zasnął.
Dlaczego ludzie dziękują zatrzymującym się samochodom na pasach, przecież to nie jest żaden akt łaski tylko gdyby nie ten obowiązek wprowadzony ileś tam lat temu to byłby dalej dziki zachód jak był kiedyś
gowno prawda ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@mirko_anonim: chyba coś źle to robicie, czy s-x czy masturbacja zasypiam w 5 minut po
Moje sesje są dość odbiegające od typowej onanizacji. Historyjki/p---o na telefonie, 30 minut walenia (gooning), skrajne fetysze, ogromny wybuch dopaminy. Pewnie gdybym z pamięci walił do zwykłej kobiety przez 5 minut to nie dawałoby mi to tak dużej dopaminy a później takiego dziwnego zjazdu. To moja