@mirko_anonim: Przede wszystkim się odciąć. Weź ją do siebie, skoro tak ci zależy i jeżeli nie chce z nimi dalej przebywać no to do pracy musi iść. Ta konsultantka podsumowała ją brutalnie, ale prawdziwie. Tak wyglada życie. No chyba, że woli iść do rodziców
zdecydowany-opiekun-97: Współczuję jej, ale Ty chłopie pchasz się w takie bagno, że nie zdajesz sobie sprawy.
Ona ma 18 lat, szereg zaburzeń, 8 (!) pobytów w psychiatryku, nie ma pracy, ochoty do pracy ani doświadczenia w pracy, a Ty będziesz grał rolę rycerza? Wiesz co bierzesz na barki? Jej się w tym wieku może błyskawicznie odwidzieć po poznaniu nowej osoby. Ona nie rokuje na partnerkę, a Ty planujesz w głowie Wasz ślub
@mirko_anonim: Tak jak już ktoś niżej wspomniał w komentarzu - dyrektorka ośrodka może i nie była delikatna, ale za to szczera. Też jestem w klasie maturalnej, mam 18 lat i też pochodzę z mocno patologicznej rodziny. Mimo dużej poprawy w domu dalej nie jest do końca normalnie i mimo depresji po prostu wiem, że MUSZĘ iść do pracy po maturach, żeby wyrwać się z tego bagna, bo nikt inny niż
nazywajcie mnie nierobem i leniem j-----m, ale chociaż mam teraz w końcu spoko robotę to zrozumiałam, że nigdy nie będę pogodzona z konceptem oddawania czterdziestu godzin swojego życia tygodniowo, nie ważne jak fajna będzie praca i płacą, to jest dosłownie rezygnacja z połowy życia i p------e że jako ludzkość się na to zgodziliśmy, jak mi się nie uda za 5 lat rozkręcić czegoś swojego co będzie realnie sprawiało mi radość i satysfakcję
otóż kochani. nie idę do pracy. wczoraj się schlałam lekko bo czeka mnie albo operacja albo jakaś igła. chodzi o kolano, ale to nic. muszę mieć rezonans na cito - na NFZ brak terminów, ubezpieczenie prywatne dalej szukam, prywatna wizyta od 750 zł w górę. XD smutki kolosalne mnie od wczoraj ogarniają.
Ona ma 18 lat, szereg zaburzeń, 8 (!) pobytów w psychiatryku, nie ma pracy, ochoty do pracy ani doświadczenia w pracy, a Ty będziesz grał rolę rycerza? Wiesz co bierzesz na barki? Jej się w tym wieku może błyskawicznie odwidzieć po poznaniu nowej osoby. Ona nie rokuje na partnerkę, a Ty planujesz w głowie Wasz ślub
Też jestem w klasie maturalnej, mam 18 lat i też pochodzę z mocno patologicznej rodziny. Mimo dużej poprawy w domu dalej nie jest do końca normalnie i mimo depresji po prostu wiem, że MUSZĘ iść do pracy po maturach, żeby wyrwać się z tego bagna, bo nikt inny niż