Wpis z mikrobloga

@trebeter: tam ponoc zawieszenie padlo, pechowo (pechowo dla diagnosty powinno byc..). Nie wiem czy w 4 minuty ktos zdarzyl by lina przepchac auto (w stresie nie wszystko sie udaje:).
  • Odpowiedz
@trebeter: Tyle się mówi o tym bezpieczeństwie na torach, że trzeba wyłamywać rogatki, a tu co? Przejście jest kamerowane, na miejscu policja, a auto i tak jest kasowane przez pociągi jadące na pełnej urwie.
  • Odpowiedz
@Nighthuntero: ciężko ruszyc auto które ma koło obrócone o 90 stopni.


@szynall: Nie mówię o ściąganiu auta tylko informowaniu maszynistów, że na torach jest przeszkoda, równie dobrze mógłby stać tam tir z betonowymi zaporami albo gazem, wtedy pasażerowie pociągów mieliby mniej szczęścia
  • Odpowiedz
@Nighthuntero: ooo moje okolice to powiem co się stało: typowi rozwaliło się zawieszenie i nie byli w stanie usunąć tego samochodu. Gość dzwonił najpierw na numer ze szlabanu gdzie zgłasza się zagrożenia na torach, ale NIKT NIE ODEBRAŁ, od razu zadzwonił na 112, przyjechała policja ale zamiast zepchnąć samochód swoim to stali i się przyglądali. Auto stało sobie na torach około 5 minut aż do przyjazdu pociągów. Temat jest wyjaśniany
  • Odpowiedz
@zarroc: obejrzyj film z mojego linku do Polsatu. Na TVN24 też jest o tym materiał z info że gdyby policjanci wyłamali rogatkę to automatycznie maszyniści zostaliby powiadomieni
  • Odpowiedz
  • 3
@trebeter: rozumem że ludziom szkoda aut ale mogli po prostu zepchnąć go z torów innym autem. Ja na wyposażeniu auta mam też linę holownicza, przydała się więcej razy niż koło zapasowe
  • Odpowiedz
typowi rozwaliło się zawieszenie i nie byli w stanie usunąć tego samochodu


@jbc_putina: Ciekawe jak ten samochód przechodził coroczne obowiązkowe przeglądy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz