Wpis z mikrobloga

@Jonasz-Kiszke-Mikke: Mają sto pro racji. Branża gier nie różni się niczym od każdej innej gałęzi rozrywki. Jak się skupisz na tym jednym, wysokobudżetowym wycinku to tak, jest średnio. Ale wystarczy podnieść głowę, rozejrzeć się dookoła i nagle okazuje się, że jest masa innych, ciekawych produktów do skonsumowania. Okazuje się też, że osoby typu kiszak, Arek czy wonsz są stratą czasu, który można poświęcić na granie w fajne gry niż słuchanie
  • Odpowiedz