Wpis z mikrobloga

#gielda Omówienie artykułu:
https://theconversation.com/a-central-bank-digital-euro-could-save-the-eurozone-heres-how-183058

Wyobraź sobie, że dzisiejszy system pieniędzy to trochę taka gra, w której zasady są dość dziwne i ryzykowne. Ten artykuł opisuje plan, jak te zasady zmienić, żeby cała Europa (strefa euro) była bezpieczniejsza i bogatsza.

Oto jak bym ci to wyjaśnił, krok po kroku:
1. Pieniądze w Twoim banku to nie są „prawdziwe” pieniądze

Może myślisz, że jak masz na koncie 100 zł, to te pieniądze leżą w sejfie banku? Nic bardziej mylnego. Banki komercyjne (te, które widzisz na ulicach) „stwarzają” pieniądze z powietrza. Kiedy ktoś bierze kredyt, bank po prostu wpisuje cyferki na jego konto.

Problem: To sprawia, że w obiegu jest dużo więcej „wirtualnych” pieniędzy niż tych prawdziwych, wydrukowanych przez państwo. Jeśli wszyscy naraz chcieliby wypłacić gotówkę, banki by upadły. To czyni system niestabilnym.

2. Cyfrowe Euro – nowa, bezpieczna postać pieniądza

Autor artykułu proponuje wprowadzenie Cyfrowego Euro. To nie byłoby zwykłe konto w banku, ale pieniądz wydawany bezpośrednio przez Bank Centralny (taki „główny bank państwowy”).

To byłoby tak bezpieczne jak monety w Twojej kieszeni, ale w formie cyfrowej.

Najważniejsza zasada: Banki nie mogłyby „mnożyć” tego cyfrowego euro. Jeśli wpłacisz 1000 cyfrowych euro, bank musi mieć te 1000 euro fizycznie zabezpieczone. Nie może ich pożyczyć pięciu innym osobom.

3. „Magiczna sztuczka” z mnożnikiem

To najtrudniejsza, ale najciekawsza część artykułu. Dzisiaj działa to tak:

Jeśli Bank Centralny wypuści 1 euro, to banki komercyjne poprzez kredyty zamieniają to w 3 euro krążące w gospodarce. To się nazywa mnożnik.

Autor mówi: wykorzystajmy to przy zmianie systemu!

Bank Centralny zaczyna wycofywać „stare” euro. Za każde 1 euro, które zabierze z systemu, z gospodarki znika aż 3 euro (bo banki nie mogą już od tego udzielać kredytów).

W to miejsce Bank Centralny daje ludziom „nowe” Cyfrowe Euro. Ale ono nie ma mnożnika – więc 1 euro to po prostu 1 euro.

4. Co z tego będziemy mieć? (Koniec z długami!)

Dzięki tej różnicy (znika 3, pojawia się 1), Bank Centralny może zrobić coś niesamowitego: może wykupić długi państw (takich jak Włochy czy Hiszpania) od prywatnych banków.

Dlaczego to ważne? Dzisiaj państwa muszą płacić ogromne odsetki prywatnym bankom i funduszom za to, że pożyczyły od nich pieniądze.

Jeśli te długi przejmie Bank Centralny, państwa nie będą już musiały płacić tych odsetek (bo Bank Centralny oddaje swój zysk państwom).

Efekt: Miliardy euro, które teraz idą na spłatę odsetek dla bogatych bankierów, mogłyby zostać w kieszeniach podatników i pójść na szkoły, szpitale czy walkę ze zmianami klimatu.

Podsumowanie dla Ciebie:

Artykuł mówi, że przejście na cyfrowe euro to nie tylko nowa aplikacja w telefonie. To szansa na to, żeby „zresetować” system finansowy: odebrać prywatnym bankom moc tworzenia pieniądza z niczego i sprawić, by państwa nie były zadłużone po uszy u prywatnych inwestorów. Dzięki temu cała gospodarka byłaby stabilniejsza i odporna na kryzysy.
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@tom-ek12333:
Długoterminowe obligacje to w tym planie „główny bohater”, którego los całkowicie się zmienia. Żeby to zrozumieć, musimy pamiętać, że obligacja to po prostu papierowy (lub cyfrowy) dowód na to, że państwo pożyczyło od kogoś pieniądze i obiecało je oddać za 10, 20 lub 30 lat, płacąc po drodze odsetki.

Oto jaki wpływ miałby ten plan na te „pożyczki”:
1. Państwa przestają być „zakładnikami”
tom-ek12333 - @tom-ek12333: 
Długoterminowe obligacje to w tym planie „główny bohater...

źródło: image

Pobierz
  • Odpowiedz
@tom-ek12333: rozpisze się bo znowu mnie zacytujedz i wyjdę na idiotę xd chodzi o rezerwę cząstkowa I ja ustala bank centralny, gdyby bank chciał to zrobić wystarczy podnieść jej poziom, nie trzeba do tego cyfrowej waluty
  • Odpowiedz
  • 0
@msr99: Wiem co się z tym wiąże ale jak wszedłem w temat to moim zdaniem się to wydarzy.

I nawet będziemy tego chcieli.

Chodzi o to, że w czasach deflacji i marazmu gospodarczego, wszystko będzie tanie a my i tak nie będziemy chcieli kupować tego całego szmelcu i rozwijać firm. AI, robotyzacja będą produkować coraz więcej. Dlatego żeby ktoś to kupił, będzie cyfrowe euro i UBI dochód podstawowy. Będzie 3
tom-ek12333 - @msr99: Wiem co się z tym wiąże ale jak wszedłem w temat to moim zdanie...

źródło: image

Pobierz
  • Odpowiedz
@msr99: i dlatego administracja Trumpa na początku kadencji słusznie zarzuciła i zakazała rozwoju ich odpowiednika CBCD a promuje prywatne i zdecentralizowane systemy. Pragnę zauważyć że jest to także sposób na zwiększenie popytu na ich obligacje bo warunkiem jest by te stablecoiny były zabezpieczone obligacjami. Dobre dla długu a co za tym idzie dolara. I bez głównej wady scentralizowanych CBCD. Tylko trzeba dokończyć regulacje. Architektura #bkkt już czeka( ͡
  • Odpowiedz