Wpis z mikrobloga

@remlezar: Nie jest to prawda, jeśli zsumuję się wszystkie dawne nakazane święta kościelne i niedziele, to wyjdzie więcej dni wolnych niż współcześnie. Nie jest to tylko teoria, prawosławni chłopi na rusi skarżyli się na to że szlachta nakazując im pracę w czasie wschodnich świąt, jednocześnie zakazywała im pracować podczas świąt katolickich.
  • Odpowiedz
jeśli zsumuję się wszystkie dawne nakazane święta kościelne i niedziele, to wyjdzie więcej dni wolnych niż współcześnie.


@latajacy_napletek: dawnych nakazanych świąt było więcej niż 140 (52 weekendy + 26 dni urlopu + ~14 dni ustawowo wolnych)? Szczerze wątpię
  • Odpowiedz
@conamirko: Świąt nakazanych w średniowieczu i wczesnej nowożytności było około kilkadziesiąt (dokładna liczba naturalnie zmieniała się w różnych okresach) dolicz do tego niedziele, święta lokalne, różne specjalne okoliczności i wyjdzie ci znacznie powyżej 100. Więc nawet jeśli nie więcej, to wciąż mówimy tu o zbliżonej liczbie
  • Odpowiedz
@pani_Sylwia_z_1z10: I bardzo dobre spostrzeżenie. Tak jak Historia bez Cenzury nie ukrywa, że temat historii ubiera w takie trochę wyolbrzymione schematy, czasem trochę nad wyraz, tak Janicki to jest po prostu osoba, która świadomie szkodzi jeśli chodzi o temat historii, poznawania jej faktów itd.
Choć nie lubię używania anglicyzmów, tak słowo cherry picking myślę dobrze obrazuje jego działalność w internecie. Na podstawie jednej notatki, bądź opowiadania jakiegoś podróżnika, który przejechał
  • Odpowiedz
@conamirko: Pierwszy powszechny wykaz świąt kościelnych wydał Urban VII w konstytucji "universa", wcześniej było to w gestii lokalnych władz kościelnych, wspomniana przeze mnie konstytucja jeśli mnie pamięć nie myli wymieniała około 40 świąt, ale stanowiła ona w praktyce ograniczenie ilości tych świąt, wciąż trzeba takżę doliczyć do nich wspomniane przeze mnie w poprzednim poście inne dni wolne od pracy. W języku polskim istnieję całe opracowanie poświęcone zagadnieniu dni świątecznych, tyle
  • Odpowiedz
@Neagini: Ja osobiście lubię sobie posłuchać Irytującego Historyka, choć on się "specjalizuje" bardziej w temacie różnych broni, bądź ogólnie uzbrojenia i bardziej XIX/XX wiek. Wiadomo, trzeba to traktować bardziej jako pewną opowiastkę, niż specjalistyczne badanie danego zagadnienia. W klimatach I RP myślę, że Darek Rybacki jest całkiem spoko, w zależności od tematu i zagadnienia. On akurat jest trochę po przeciwnej stronie jak Janicki, bo Janicki często wywleka wszystko co było
  • Odpowiedz
@conamirko: Co masz przez to na myśli? bo jeśli odnosisz się do mojego stwierdzenia co do konkretnie większej ilości dni to faktycznie przyznaję że przesadziłem (choć wciąż mówimy tu o czymś co mogło się różnić w zależności) ale jeśli chodzi ci o to że ogólna liczba dni wolnych była wówczas jakoś znacząco mniejsza to nie wiem w jaki sposób moje komentarze miałyby to udowadniać.
  • Odpowiedz