Wpis z mikrobloga

  • 1
@mirko_anonim: Poza trudnym kontekstem rodzinnym i problemami z emocjami, które wymagałyby farmakologii, to widzę dużo podobieństw (w tym miejsce pochodzenia) - praktycznie mógłbym się podpisać pod tym, co napisałeś. Tylko u mnie źródłem problemów jest choroba, którą mi zdiagnozowali 0,5 roku temu. Pomaga mi zatopienie się w pasji, do której wróciłem po 15-20 latach, zacieśnianie już istniejących relacji i odcięcie się od informacji ze świata - żadnej polityki, żadnych podcastów
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Stary Ty opisałeś życie większości ludzi. Wygląda to nieco podobnie u mnie, z tym, że ja mam drugą rodzinę, jestem po jednym nieudanym małżeństwie, z którego mam niepełnosprawnego syna. Jestem w kolejnym związku (mam z niego kolejne dziecko). Największym problemem jest patologiczne zastanawiania się co będzie dalej i zamartwiania się. Walczę z tym każdego dnia.

Na hobby nie ma czasu. Wydaje mi się, że za co bym się nie zabrał
  • Odpowiedz