Wpis z mikrobloga

niebywala historia z reddita, przytocze tylko kawalek:

Dwa lata temu odziedziczyłem mieszkanie po dziadkach.
Zgłosiłem w spółdzielni że nikt tam nie mieszka, żeby obniżyć opłaty za śmieci itd. Zakręciłem wodę, ogrzewanie, zmieniłem taryfę prądu na minimalną i ustawiłem stałe przelewy.

I tak stało.

Nie jeździłem, bo po co.

Aż do wczoraj.

Podjeżdżam pod blok, parkuję, patrzę – w oknie pali się światło. Myślę: może zapomniałem wyłączyć, rachunki i tak schodzą automatycznie. Idę do drzwi – klucz nie pasuje. Po chwili otwiera mi kobieta, może 35-40 lat, i zaczyna się drzeć że się włamuję. Kompletnie mnie zacięło. Stałem jak ten słup i zastanawiałem się czy ja dobrze trafiłem. A ona z tekstem że mieszkanie było puste, więc się wprowadziła do pustostanu, zrobiła remont na własny koszt i teraz jej się należy „przez zasiedzenie”.

Kubeł zimnej wody. Dzwonię na policję.

Policjanci mili, ale powiedzieli że nie mogę wejść do własnego mieszkania na siłę, bo to naruszenie miru domowego. Dowiedziałem się przy nich że pani wprowadziła się chyba 3 miesiące po tym jak zabraliśmy rzeczy po dziadku, coś tam sobie „wyremontowała”, zmieniła zamki, podpięła licznik przedpłatowy i mieszka – za nic nie płacąc.

#mieszkanie #wynajem #nieruchomosci

LINK DO CALOSCI TUTAJ PONIZEJ
https://www.reddit.com/r/Polska/comments/1pxxt88/rant_na_dzikich_lokator%C3%B3w/
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z zasiedzeniem nie ma to nic wspólnego, ale faktem jest ze niestety raczej trzeba przeprowadzic normlana ekmisjie mimo ze to jest w sumie przeciągnięte włamanie :/

Z tego co kiedys tu ludzie pisali ścieżka na takie rzeczy jest krotsza i prostsza niz ludzi z umową. Tak wiem- hojne panstow, ze pozwala w szybkim trybie eksmitowac zlodzieja, a nie standardowym ;)
  • Odpowiedz