Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: ciii to jest bullshit wciskany typom, którzy czują się dowartościowani tym że utrzymują taką laskę i otrzymują w zamian jakieś usługi nie wiadomo jak wyceniane, podczas gdy jak słusznie zauważyłeś byle przegryw sobie radzi z tym łącząc to z pracą ciecia albo magazyniera
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Jeśli taka księżna musi przerwać instagramowo-facebukowo-netflixowy cug dopaminowy, to wiesz jaką jest to dla niej katorgą? Poza tym, z tego co wieść gminna niesie, sporo bab ma 2 lewe ręce, a do gotowania w szczególności, więc tworzą zasłonę dymną pt. "wyzysk w domu", zamiast przyznać się do własnych deficytów...
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: narzekanie zwykle wynika nie z tego, że trzeba ugotować (bo to faktycznie zajmuje 30-40 minut, czasem dłużej, jeśli bardziej wymyślna potrawa), a bardziej z tego, że często jest tak, że to na głowie kobiety spoczywa wymyślenie co na obiad, sprawdzenie co w lodówce, co trzeba zużyć, czego brakuje, lista zakupów itd. Jeszcze jak są dzieci, to w ogóle planowanie wizyt u lekarzy, przygotowanie do szkoły, żeby wszystko miało itd.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jak ja sobie porównam ile roboty było w domu bez dzieci to to jest jakiś Rów Mariański. Całą chatę miałam wysprzątaną w 2h i lśniło. Teraz jak jest 2 małych dzieci to tragedia, sprzątanie jest non stop.
  • Odpowiedz
@Nadia_: ja widzę jak jest u moich koleżanek. Przychodzę, idealnie czysto, jestem miło ugoszczona. Wychodzę 2,3h później i dzieci robią demolkę w tym czasie jakby od tygodnia nikt tam palcem nie ruszył. Plus do tego jeść, pić, zabawić, pomóc rozwiązać konflikt, jakieś inne czynności jak to przy dzieciach. Cały czas ręce pełne roboty. Podziwiam i staram się wspierać rodziców.
  • Odpowiedz
@gora123: Ja akurat ziemniaków jakoś wybitnie nie lubię, więc w 40min do godziny wymodzę całkiem fajny obiad. ;)
Teraz to w ogóle jest też mnóstwo fajnych, jednogarnkowych przepisów jak człowiek potrzebuje.

@mirko_anonim Jak masz układ, że partner pracuje, ty jesteś w domu i żyjecie na dobrym poziomie, to nie ma co narzekać.
Ale jak oboje (a to jest większość par) pracujecie na pełen etat plus czasami nadgodziny to ogarnianie
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 3
ciekawski-sprzymierzeniec-87: myślę, że narzekają te, które robią za siebie + za faceta, a tak jak on pracują na pełen etat

po prostu ogarnianie za dwoje jest frustrujące, kiedy druga osoba leży do góry brzuchem, a ty biegasz ze ścierką po pracy

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: grap32
  • Odpowiedz
@alfka: "Ale jak oboje (a to jest większość par) pracujecie na pełen etat plus czasami nadgodziny to ogarnianie za dwie osoby i robienie za house managera jest męczące. Po prostu."
Dokładnie a zwłaszcza że człowiek ma po pracy niecałe 8h by zrobić domowe obowiązki plus odpoczynek.
  • Odpowiedz
Wiele w internecie tak to przedstawia jakby praca w domu to był jakiś drugi etat a ja jako samotny chłop robię dokładnie to samo i mi zajmuje mały ułamek dnia.


@mirko_anonim: to raz plus dwa, że je nie znam żadnego typa który w tym kukoldystanie jakim jest Polska by faktycznie był tak BEZCZELNY żeby naprawdę rzucać skarpetami, nic nie prać, nic nie gotować i traktować laskę jak jakąś sprzątaczkę

takie
Dietetyq - >Wiele w internecie tak to przedstawia jakby praca w domu to był jakiś dru...

źródło: maz-balaganiarz

Pobierz
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
przemyślany-eksperymentator-67: @gora123:

już daje przepis kolego:
- ziemniaki kroisz na małe kosteczki dzięki czemu gotują się w 15min
- w międzyczasie odkurzysz swoją klitkę 50m2
- kto je ziemniaki
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
przemyślany-eksperymentator-67: @alfka: logistyka XD
masz kosz ubrań wypełniony -> dajesz do pralki (ok. 5min)
gotowanie -> 20-40min
sprzątanie -> max 1h

jak robisz to dłużej to problem jest z tobą a nie z obowiązkami. Chyba że żyjecie w domu jednorodzinnym 200m2 i codziennie robicie duszoną
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
przewidujący-człowiek-14: Kobiety nie rozwiązują problemów tylko są nauczone prowizory i druciarstwa, interesują ich rzeczy które nie powinny, nie potrafią utrzymać się w swoim szeregu (często), a te które potrafią te rzeczy robić nigdy nie narzekają, nie mają problemów i one twierdzą że wolą siedzieć w domu niż pracować bo wiedza doskonale że praca to wielkie obciążenie i poświęcenie stąd też mają szacunek potem do pracującego męża.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jeśli podział obowiązków jest taki, że jedno pracuje zarobkowo, a drugie ogarnia dom, to tak, narzekanie jest dziwne.
Ale jeśli pracujesz tak jak druga osoba, zarobkowo, a dom, zakupy, wymyślanie co kupić, co zjeść, gdzie iść, kiedy co posprzątać, sprzątanie, gotowanie, pranie, wynoszenie wieszanie tego prania i prasowanie, jest na głowie jednej osoby, to to jest frustrujące. Zdecydowanie bardziej niż robienie tego tylko dla siebie, druga osoba też ma
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: w 30 min na dwa dni, spokojnie zrobisz zapiekanki. Gotujesz 2 gary wody (osolona), wyciągasz brokuł, makaron, zanim zagotowuje się woda, włączasz piekarnik na 180 stopni termoobieg, wstawiasz patelnię na palnik, otwierasz słoik z suszonymi pomidorami, oliwę z tego słoika lejesz na patelnię, w tym czasie kroisz cebulę, pomidory suszone, jak się podgrzeje oliwa wkładasz cebulę i pomidory oraz dwie paczki szpinaku. Wszystko przyprawiasz na patelni tak jak lubisz.
  • Odpowiedz