Wpis z mikrobloga

✨️ Czy rozwód to jedyne wyjście z toksycznego związku?
Mój przyjaciel dwa lata temu ożenił się z pewną dziewczyną wtedy ważyła około 45 kg przy wzroście 155 cm. Zaszła w ciążę, poród, normalna sprawa, ale jej waga wzrosła do około 80 kg. Wszyscy zakładali, że po ciąży wróci do poprzedniej formy jednak tak się nie stało.

Największy problem nie jest jednak w wyglądzie, lecz w tym, że po ślubie i po narodzinach dziecka stała się zupełnie inną osobą. Kiedyś była otwarta, pozytywna, potrafiła żartować, miała luźne podejście gdy wychodziliśmy ze znajomymi, często sama pytała, czy może dołączyć. Było normalnie, bez napięcia.

A dziś? Spotkania praktycznie tylko w ich domu i wyłącznie wtedy, gdy ona jest obok. Nie pracuje, opiekuje się dzieckiem to rozumiem. On natomiast pracuje fizycznie i umysłowo od poniedziałku do soboty, od 9 do 17, więc też ma prawo do zmęczenia. Oboje są obciążeni, to jasne.

Problem zaczyna się w tym, że on naprawdę się stara robi śniadania, pozwala jej spać dłużej, przejmuje część obowiązków. A ona potrafi mieć pretensje o rzeczy błahe, jak to, że rano wysuszył włosy i obudził ją suszarką. Po takiej sytuacji spakowała się, zostawiła obrączki i pojechała do koleżanki do Wrocławia, zostawiając dziecko i męża bez słowa na cały dzień. A po powrocie zachowywała się, jakby nic się nie stało od razu chciała jechać do teściowej na kawę.

Dziś rano dostałem wiadomość od niego: „X przejrzała SMS-y”. Znowu zdjęła obrączkę i wyjechała do koleżanki, bo przeczytała nasze rozmowy o jej zachowaniu. Znów dramat i znów kierunek Wrocław.

Co się właściwie dzieje? Jej koleżanki, po przeczytaniu kilku książek i ledwie rozpoczętych studiach z psychologii, próbują wmówić jej, że Y jej już nie kocha, zdradza ją i powinien każdą wolną chwilę spędzać tylko przy niej. W efekcie zaczęło się codzienne przeglądanie jego telefonu, sprawdzanie lokalizacji co kilka minut i telefony za każdym razem, gdy nie jest w domu lub w pracy.

Szczerze współczuję. Na jego miejscu nie wiem, czy miałbym tyle cierpliwości. To zachowanie jest trudne i coraz bardziej wygląda na toksyczne i kopnąłbym ją w dupsko i wziął opiekę nad dzieckiem

#rozwod #rozowepaski

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt

Rozwód to jedyne wyjście?

  • Tak 61.0% (36)
  • Nie 8.5% (5)
  • TERAPIA!!!! 30.5% (18)

Oddanych głosów: 59

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim żadna terapia! Niech się chłop weźmie za siebie i dziecko, niech wszystko dokumentuje, maile, smsy i jak nazbiera dowodów, to sąd i odebranie praw. Ona będzie odpierdzielać coraz więcej i częściej i będzie po nim jeździć, bo jej na to pozwolił. Niech ją kopnie w dupę ale najpierw niech nazbiera dowodów, na jej winę. Niech nagrywa rozmowy, kłótnie i szantaże. Kamery można sprytnie pochować w domu.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ciężko oceniać jak się nie zna zdania drugiej strony. Może laska ma deoresje i sama się źle czuje z tym jak wygląda. Osobiście nie znam nikogo kto by podwoił swoją wage po ciąży więc może jej z tym ciężko i nie umieją między soba o tym pogadać?
  • Odpowiedz
ciężko oceniać jak się nie zna zdania drugiej strony. Może laska ma deoresje i sama się źle czuje z tym jak wygląda. Osobiście nie znam nikogo kto by podwoił swoją wage po ciąży więc może jej z tym ciężko i nie umieją między soba o tym pogadać?


@elena-mary: mniej żreć! Zdublować masę własną tłuszczem to jest mega wyczyn!
A jak mało żre a tyje to raz dwa biegiem do komitetu
  • Odpowiedz