Wpis z mikrobloga

@prostymirek ja bym tak mógł, a różowa niech tam jeździ do pracy czy klepie kod w domu, a ja będę się zajmował ogrodem, domem, gotował obiadki, zbierał grzyby, robił przetwory, rąbał drewko na opał, takie życie mógłbym mieć.
  • Odpowiedz
@prostymirek nikt poza lobby dewelopersko-bankowym tego nie potrzebuje. Oni to traktują jak inwestycja, a tymczasem zapomnieli że mamy stare społeczeństwo, które coraz bardziej się kurczy, nie będzie już komu mieszkać w tej ich patodeweloperce. Będzie stało i niszczało, a nawet menel w dodatku nawet bezpłatnie nie będzie chciał się tam osiedlić. Przez kiszki im to lobby wyjdzie. Nie dajcie się ogłupiać tej debilnej narracji.
  • Odpowiedz
@straszny_cham: @zboinek @Czosn patrzycie na życie poza miastem tylko przez pryzmat kosztu czasowego, ale to błędne podejście. Człowiek i tak musi coś robić – a praca w ogrodzie jest niezwykle zdrowa, relaksująca i daje prawdziwą satysfakcję. Na własnej działce masz świeże powietrze, słońce, przestrzeń dla dzieci, kontakt z naturą i możliwość tworzenia czegoś własnego. Jedzenie z własnego ogrodu jest zdrowsze, a do tego można zrobić grilla, ognisko czy
  • Odpowiedz
@f9JXBEArQ2H4TKl: Mordo ja na wsi mieszkałem 25 lat, wiem z czym to się je bo tam się wychowałem, zresztą uwielbiam wracać do rodzinnego domu i porobić rzeczy o których mówisz. Ale to raz na jakiś czas, a nie na zasadzie obowiązku tak jak robią to moi rodzice - wracają z etatu i w sezonie robią w ogrodzie/sadzie do późnych godzin, żeby potem narzekać że roboty dużo i się nie wyrabiają
  • Odpowiedz
@Czosn: zawsze mozna sobie to zbalansowac ile pracy chce sie poswiecac i jak chce sie malo/nic to mozna jebnac wielki trawnik i puscic robota. U mnie tak sasiad ma ktorego ciagle nie ma. To ile pracy bedzie przy tym to kwestia wyboru im wiecej drzew, kwiatow i innych p---------w to wiecej. Jedynie nie ogarniam ludzi co narzekaja na robote ale sami posadzili sad np ( ͡° ͜ʖ ͡
  • Odpowiedz