Wpis z mikrobloga

@MajsterZeStoczni: kiedys bylem u rodziny na wigilie, nie znam ich obyczajow, ale nie bylo chyba nic oprocz ciasta, a 12 potraw to wszystko ryby na rozne sposoby, ja bym to nawet wytrzymal, ale smrod ze smaerzenia i z calego dnia to mnie tak wykonczyl, ze po oplatku najcheytniej poszedlbym spac, gdzie mocno nie cierpie zapachu i przadzania ryb,,, Ale z szacunku jakiegos juz siedzialem do konca i nie wiem czy
  • Odpowiedz
Starzy nie wiedzą dlaczego to żrą tradycja synek tradycja xD


@swistak333: niech zgadnę - pewnie jesteś przekonany, że karp wywodzi się z PRL, bo bida wtedy była?

A sama ryba bardzo smaczna.
  • Odpowiedz
  • 22
@Krupier W 1947 władze komunistyczne odpaliły protokół "Karp na każdym stole" czy coś takiego i to był moment w którym zaczeła sie "tradycja", poczytaj i sam przyznasz że to spuścizna PRL
  • Odpowiedz
W 1947 władze komunistyczne odpaliły protokół "Karp na każdym stole" czy coś takiego i to był moment w którym zaczeła sie "tradycja", poczytaj i sam przyznasz że to spuścizna PRL


@Lucius: XD
  • Odpowiedz
@Krupier Śmierdzi i ma dużo ciemnego mięsa, które jest niesmaczne. Masz mnóstwo ryb słodkowodnych które są z innej ligi, np. sum a walory smakowe zupełnie inne.
  • Odpowiedz
Śmierdzi i ma dużo ciemnego mięsa, które jest niesmaczne. Masz mnóstwo ryb słodkowodnych które są z innej ligi, np. sum a walory smakowe zupełnie inne.


@Pharos: nie śmierdzi, ciemne mięso jak mięso, kurczak też ma ciemne mięso. Przecież nie mówię, że nie ma innych też dobrych ryb.
  • Odpowiedz
  • 28
@Krupier Możesz oczywiscie wyciagnąć argumenty że jedzono go od wieków i że nawet żymianie go jedli ale to nie zmienia faktu że gdyby po wojnach i rozbiorach nie nastawiono hodowli na to g---o to już dawno nikt by tego nie ruszał nawet kijem, ale tobie smakuje to w sumie spoko że tak sie stało
  • Odpowiedz
  • 17
@Lucius @Krupier Karp był traktowany jako wigilijna ryba przed wojną. Możecie znaleźć reklamy i reportaże w gazetach przed wojną. Raczej jedna z kilku potraw niz gwiazda stołu. Ale też nie był tak ważny jak dziś. Nie byl zresztą to polski wynalazek, bo u Hrabala możecie przeczytać, że bohater (akcja dzieje się przed wojną w Czechach, książka napisana po wojnie) wpadł do wanny, gdzie pływał WIGILIJNY karp.
Je się go również
  • Odpowiedz
@Krupier: Nie jestem fanem ryb, ale są takie, które mi smakują. Karb należy do jednej z najgorszych jakie jadłem, także OBIEKTYWNIE patrząc - jest o kant d--y potłuc. Btw. wywodzi się z prl, wtedy ludziom zapewniono jego szeroką dostępność,
  • Odpowiedz
  • 18
@Krupier: Sam kolego napisałeś pierwszy obiektywnie, opisując swoje zdanie. Masz pamięć karpiej rybki? A propo rodowodu tej, o kant d--y potłuc ryby, wyedukuj się, jak ona trafiła do Polski. Może warto czasami się zatrzymać i zapytać, czy to ja mam rację?
  • Odpowiedz