Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: kiedyś tak, raz wracałem z kolegą autobusem wieczorem i siedziały naprzeciwko nas trzy dziewczyny, kolega trochę pomógł i udało mi się umówić z jedną z nich do pubu. Wyszło fatalnie co prawda, no ale spotkanie było. Drugi raz w tramwaju dziewczyna co siedziała przede mną się na chwilę odwróciła, powiedziałem jej że ładnie wygląda i wymieniliśmy się numerami. Spotkaliśmy się kilka razy, była u mnie w domu, potem poznałem
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nasza polska kultura trochę uniemożliwia takie poznawanie ludzi. Small talk to nie nasza domena. Jak myślę o takim zagadaniu do samotnego obcego przy barze typu "gorszy dzień?" ze znaczącym spojrzeniem na wódkę w jego ręku i kontynuacją "mogę dołączyć? Stawiam kolejnego" to raczej jest to amerykański scenariusz. U nas zaczepianie obcych ma wydźwięk takiego zakłócenia jego spokoju, napraszania się, przeszkadzania. Nikt nie chce być zagadywany przez obcych, a trochę
  • Odpowiedz