@PanMaglev moja taktyka liczenia procentów nie zmienia się od dekad. Daną liczbę dzielę przez 100 i potem mnożę ile chcę uzyskać procentów. Moi nauczyciele w szkole nie nawidzili tego.
@fornson23 ja dostałem pałę z procentów (nie było mnie dłuższy czas w szkole), potem była poprawa, więc chciałem się nauczyć. Biorę książkę, a tam dwie strony wzorów "procent z liczby", "liczba z procenta" itd. Wtf? Próbowałem to wkuć i jakieś tam ledwo 2 dostałem.
W kolejnym roku, była taka "nauczycielka dla debili" do klasy półgłówków i pokazała proporcje. Narysowała na tablicy dwie kreski i że na ukos. No spoko, pewnie tylko
@mk321 ten sposób jest genialny zresztą. Bo naczyciel da zadanie bułka kosztuje teraz 4,80 i podrożała o 20%. Ile kosztowała wcześniej. A ja mówię w------e.
@fornson23 no właśnie sposobu na krzyż nie było w podręczniku. Oficjalny sposób z podręcznika (i ten którego uczyła ta "dobra nauczycielka" "zdolną klasę") to były te dwie strony wzorów. Dopiero jak przyszła inna nauczycielka i zlitowała się nad debilami (w innej "słabej" klasie), to pokazała sposób na krzyż, żebyśmy sobie jakoś w życiu poradzili.
Podzielenie na 100, żeby mieć 1% i potem pomnożenie potem sam sobie wymyśliłem. Ale chyba nie zawsze
@fornson23: Najlepsza metoda.
@fornson23:
50/100=0,5
100% - 50
6% - x
I teraz na krzyż (zaczynamy od x, po skosie mnożymy i dzielimy na to drugie
W kolejnym roku, była taka "nauczycielka dla debili" do klasy półgłówków i pokazała proporcje. Narysowała na tablicy dwie kreski i że na ukos. No spoko, pewnie tylko
Chciałbym zobaczyć co mi zmarnowało pół roku życia.
4,80/120=0,04
0,04×100=4
Xd
Podzielenie na 100, żeby mieć 1% i potem pomnożenie potem sam sobie wymyśliłem. Ale chyba nie zawsze
edit: chociaż w sumie... xd Ale mniej "biurokracji" przy moim sposobie :)
@fornson23: a to jest jeszcze jakas inna 'taktyka' ?
I to jest piękne.