@Karl_Tofel: sam mam siedzący tryb życia, nie ćwiczę, nie mam jakiejś super kondycji, ale bez problemu wchodzę na 8 piętro schodami czy przejdę parę kilometrów szybkim tempem. Jedynie dużo chodzę i nie jeżdżę wszędzie samochodem. Nie wiem jak trzeba być zapuszczonym i jaki tryb życia prowadzić, żeby nie być w stanie zrobić nawet czegoś takiego, a znam sporo takich ludzi, często dużo młodszych ode mnie.
@Vegasik69: mój teść, to ma problem żeby w domu na poddasze wleźć i sapie tak odkąd go znam, a jak go poznałem to miał trochę ponad czterdziestkę, czyli tyle co ja teraz i ja nie mam problemów ze skakaniem po piętrach
sam mam siedzący tryb życia, nie ćwiczę, nie mam jakiejś super kondycji, ale bez problemu wchodzę na 8 piętro schodami czy przejdę parę kilometrów szybkim tempem. Jedynie dużo chodzę i nie jeżdżę wszędzie samochodem. Nie wiem jak trzeba być zapuszczonym i jaki tryb życia prowadzić, żeby nie być w stanie zrobić nawet czegoś takiego, a znam sporo takich ludzi, często dużo młodszych ode mnie.
@Vegasik69: Mnie fascynuje jak można się umęczyć wchodząc na trzecie piętro i tak po prostu nad tym przejść do porządku, obrócić w żart, najlepiej jeszcze zrezygnować z chodzenia schodami skoro to męczące.
@aepor: myślę że stąd, że tam nie na żadnego zaprzeczenia, bo wyraźnie napisałem, że nie robię nic, aby mieć jakąś lepszą kondycję, pewnie nie byłbym w stanie przebiec kilometra bez zadyszki albo podnieść odpowiednio dużo razy odpowiednio dużo żelaza na siłowni. To co robię, to absolutne minimum, moja aktywność ogranicza się właściwie do chodzenia, a mimo to wciąż mam kondycję wyraźnie lepszą niż sporo ludzi. Co w
@Vegasik69: jako weteran 4 piętra powiem, że to kwestia przyzwyczajenia. Po prostu po jakimś czasie nie zwraca się uwagi tylko jakoś tak pyk i jestem pod drzwiami xD
@xetrov: Większość ludzi z braku czasu wybiera szybsze środki transportu, takie jak samochody czy autobusy. Z tego samego powodu starają się jak najszybciej dotrzeć do miejsc docelowych, ograniczając czas na chodzenie do minimum. Przeciętny 30 latek przechodzi 5-7 tysięcy kroków dziennie. Jest to bardzo, bardzo mało, minimum dziennie powinno być 10 tysięcy kroków. No i są tacy jak ja. Którzy cały dzień przesiadują przed komputerem i przechodzą jakieś 500 kroków
@Karl_Tofel: Typie, ja sam na 6 piętrze mieszkam i nie mam problemu wejść po schodach nawet z zakupami ale zawsze tak się witam jak do znajomych przychodzę co mieszkają na 3 piętrze
@Karl_Tofel: ja rozumiem postęp, wygoda, windy w czteropietrowcach, ale żeby mieć problem wejść na trzecie piętro to faktycznie trzeba mieć kondycję jak 90 letni dziad xD
@Karl_Tofel: teraz ludzie to j----e cioty, ja na luzie przeskakuję z półpiętra na półpiętro, a ci co najwyżej dwa schodki jednym krokiem, kompromitacja
źródło: temp_file5750924422159779791
PobierzJest taki test dla serca - jeśli 3 piętro jest problemem, to lepiej przejść na zdrową dietę lub pójść do lekarza
Wtedy to wszystko tak planowałem, żeby schodzić i wchodzić tylko raz dziennie do mieszkanka xd
Hahaha, co za zaprzeczenie... Jeżeli
@aepor: myślę że stąd, że tam nie na żadnego zaprzeczenia, bo wyraźnie napisałem, że nie robię nic, aby mieć jakąś lepszą kondycję, pewnie nie byłbym w stanie przebiec kilometra bez zadyszki albo podnieść odpowiednio dużo razy odpowiednio dużo żelaza na siłowni. To co robię, to absolutne minimum, moja aktywność ogranicza się właściwie do chodzenia, a mimo to wciąż mam kondycję wyraźnie lepszą niż sporo ludzi. Co w
Przeciętny 30 latek przechodzi 5-7 tysięcy kroków dziennie. Jest to bardzo, bardzo mało, minimum dziennie powinno być 10 tysięcy kroków.
No i są tacy jak ja. Którzy cały dzień przesiadują przed komputerem i przechodzą jakieś 500 kroków
@Karl_Tofel: Do czasu skręconej kostki jak nie ma windy robi się ciekawie.