✨️ Czuję się wykluczona przez brak rodzinyⒾ Za miesiąc kolejne spotkanie klasowe, a ja znowu nie przyjdę, bo mi wstyd, że jako jedyna nie założyłam rodziny. Wkurza mnie to, że zostałam zepchnięta na margines społeczny, bo nie mam dzieci i męża. #depresja
@mirko_anonim: takie rzeczy to chyba w polsce c się dzieją. Zresztą co Cię obchodzi opinia innych, znajdź sobie towarzystwo godne sobie. Sam już dawno się odciąłem od dzieciatych, w dodatku że wiem dobrze że w kilku parach te dzieci to wcale nie były takie zaplanowane i niezwykle mnie bawi ta dobra mina do złej gry xD
@mirko_anonim: nikt cię nie zepchnął, ludzie mają w dupie, że nie masz męża i dzieci. sama się spychasz nie przychodząc.
fun fact - kiedyś poszłam na minispotkanie klasowe za paroma koleżankami, spotkanie było w jakimś centrum rozrywki dla bajtli, bo wszystkie dzieciate. poszłam z przekonaniem, że dadzą mi odczuć, że hehe, one już dzieci w podstawówkach a ja dalej nic, a rzeczywistość była taka, że każda jedna była już po
@niezawodna-sojuszniczka-22 Doceniam, że odpisałaś szczerze, serio. Ale wybacz ,nie mam zamiaru pudrować rzeczywistości tylko po to, żeby nikomu nie było przykro. To, że ktoś decyduje się na rodzinę, nie czyni go świętym męczennikiem , ani też nietykalnym. Nie powiedziałem, że ludzie z dziećmi to porażka. Powiedziałem, że zakładanie rodziny to nie jest różowa laurka, tylko ciężka harówa, o której nikt nie mówi uczciwie, bo wstyd się przyznać, że nie jest tak
intuicyjny-wykopek-72: Ciekawe czy jesteś jedyną osobą, która "nie założyła rodziny"? Pomijając fakt, że większość małżeństw to istny dramat bo ludzie się dobrali na zasadzie tego, że ktoś się komuś spodobał wizualnie i było miło, że ktoś Izaak zainteresowanie. Więc dzisiaj są ze sobą bo są dzieci i ciężko żyć samemu(finansowo) , bo ci ludzie powiedzą(w tym reszta rodziny). A Ty czujesz się gorsza bo nie wzięłaś udziału w tym maratonie chodzenia
To, że nie masz rodziny, nie znaczy, że jesteś gorsza. To znaczy, że nie wpadłaś w pułapkę „bo tak wypada”. I nie jesteś jedną z tych, co trzymają się na resztkach nadziei i dwóch sznurkach, bo „dzieci muszą mieć oboje rodziców”.
Za miesiąc kolejne spotkanie klasowe, a ja znowu nie przyjdę, bo mi wstyd, że jako jedyna nie założyłam rodziny. Wkurza mnie to, że zostałam zepchnięta na margines społeczny, bo nie mam dzieci i męża.
#depresja
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi
👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt
fun fact - kiedyś poszłam na minispotkanie klasowe za paroma koleżankami, spotkanie było w jakimś centrum rozrywki dla bajtli, bo wszystkie dzieciate. poszłam z przekonaniem, że dadzą mi odczuć, że hehe, one już dzieci w podstawówkach a ja dalej nic, a rzeczywistość była taka, że każda jedna była już po
@etepetete to by była chamska odpowiedź umniejszająca ludziom z dziećmi. I piszę to jako bezdzietna lambadziara po
Doceniam, że odpisałaś szczerze, serio. Ale wybacz ,nie mam zamiaru pudrować rzeczywistości tylko po to, żeby nikomu nie było przykro. To, że ktoś decyduje się na rodzinę, nie czyni go świętym męczennikiem , ani też nietykalnym. Nie powiedziałem, że ludzie z dziećmi to porażka. Powiedziałem, że zakładanie rodziny to nie jest różowa laurka, tylko ciężka harówa, o której nikt nie mówi uczciwie, bo wstyd się przyznać, że nie jest tak
@etepetete: XD
a jakieś pozytywy są? ( ͡° ͜ʖ ͡°)