Wpis z mikrobloga

#nieruchomosci https://x.com/czardam/status/1943339436483498248
KOALICJA PISPL2050 <3 #polityka rozkułaczyć spekulantów z Platformy, platforma stoi tam gdzie stali deweloperzy!!!!!!

Podatek od trzeciego mieszkania obejmie w Polsce ok. 300 tysięcy osób - czyli mniej niż 1% społeczeństwa.


1⃣Nie chodzi o wpływy do budżetu. Celem tego podatku nie jest "łatanie finansów państwa", lecz ograniczenie opłacalności trzymania pustostanów i spekulacyjnego inwestowania w „betonowe złoto”.


2⃣Konieczny jest też podatek od pierwszego mieszkania dla spółek. Tak, by nie opłacało się masowo przepisywać lokali na firmy tylko po to, by ominąć przepisy.


3⃣Fundusze z dużym portfelem mieszkań powinny być opodatkowane jeszcze wyżej. Masowe zakupy nieruchomości wypychają zwykłych ludzi z rynku.


4⃣Podatek od trzeciego mieszkania to musi być element szerszej, kompleksowej reformy rynku. Wraz z innymi działaniami ma realnie zwiększyć dostępność mieszkań dla zwykłych obywateli.


5⃣Nie, to nie jest podatek katastralny. Wprowadzenie podatku katastralnego to operacja na 5–10 lat (brak powszechnej wyceny nieruchomości, bałagan w księgach wieczystych i ewidencji, brak cyfrowej infrastruktury), a zmian potrzebujemy teraz, a nie za dekadę.


6⃣Nie, najemcy nie zapłacą za to więcej. Każdy nadal będzie mógł mieć dwa mieszkania bez podatku, więc koszt dotyczy wyłącznie wąskiej grupy posiadającej więcej nieruchomości. Większość rynku wynajmu mieszkań nadal będzie prowadzona przez osoby posiadające jedno lub dwa mieszkania - których podatek nie obejmie. Konkurencja na rynku najmu pozostanie silna, a to ograniczy możliwości przerzucania kosztów.


7⃣Pojawiają się dramatyczne głosy, że „skoro dziś podatek od trzeciego mieszkania, to jutro od pierwszego”. Tyle że już teraz każdy właściciel mieszkania płaci podatek od nieruchomości - maksymalnie 1,15 zł za m². I jakoś nikt nie bije na alarm, że politycy zaraz go masowo podniosą, prawda?


I co najważniejsze - problem fatalnej dostępności mieszkań trzeba rozwiązać. Nie jutro, nie pojutrze, tylko dziś.


Potrzebujemy szerokich, kompleksowych działań, a podatek od trzeciego mieszkania to tylko jeden z elementów większej reformy, której celem jest zwiększenie dostępności mieszkań dla zwykłych Polaków.


Bo właśnie o to chodzi - nie o „wyciąganie pieniędzy z kieszeni”, ale o to, by w Polsce dało się normalnie żyć, pracować i zakładać rodzinę.


Tymczasem obserwujemy koncentrację kapitału w rękach niewielkiej grupy - około 1% społeczeństwa - podczas gdy całe pokolenia młodych ludzi nie mają realnych szans na własne mieszkanie, skazani są na wynajem za absurdalne stawki lub kredyty, na które stać ich będzie dopiero po 30. roku życia.


Wystarczy spojrzeć na BIG5 - większe mieszkanie, w którym można by założyć rodzinę, to dziś koszt ponad miliona złotych. Dla większości nieosiągalny.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach