Trasa na Suwalszczyzne, na której nie byłem od jakichś 7 lat z noclegiem w hamaku. 2/3 w sumie niezbyt ciekawe, trochę gmin, nudna serwisówka i DK50 bez pobocza. Za Ostrowią Maz. dogonił mnie jeden gość, mówiąc, że goni mnie od Łochowa i dalsze 50km serwisówki jechaliśmy razem, do momentu kiedy ja odbiłem na północ. Później już było ładniej, fajny przejazd przez Biebrzański Park Narodowy - ściana lasu i mokradeł z dosłownie paroma budynkami po drodze. Końcówka BPN z ładnymi widoczkami, ale bez asfaltu, którą od biedy da się przejechać na szosie (25mm), ale nie jest to przyjemne i warto zwolnić. Ostatnie kilometry zdecydowanie najładniejsze i fajnie było po latach wrócić w tamte strony. Następnego dnia powrót 3 pociągami (Regio, IC, KM), co zajęło łącznie 6h, ale tak jest jak się za późno będzie kupować bilety na niedzielę na początku wakacji.
Trasa na Suwalszczyzne, na której nie byłem od jakichś 7 lat z noclegiem w hamaku. 2/3 w sumie niezbyt ciekawe, trochę gmin, nudna serwisówka i DK50 bez pobocza. Za Ostrowią Maz. dogonił mnie jeden gość, mówiąc, że goni mnie od Łochowa i dalsze 50km serwisówki jechaliśmy razem, do momentu kiedy ja odbiłem na północ. Później już było ładniej, fajny przejazd przez Biebrzański Park Narodowy - ściana lasu i mokradeł z dosłownie paroma budynkami po drodze. Końcówka BPN z ładnymi widoczkami, ale bez asfaltu, którą od biedy da się przejechać na szosie (25mm), ale nie jest to przyjemne i warto zwolnić. Ostatnie kilometry zdecydowanie najładniejsze i fajnie było po latach wrócić w tamte strony. Następnego dnia powrót 3 pociągami (Regio, IC, KM), co zajęło łącznie 6h, ale tak jest jak się za późno będzie kupować bilety na niedzielę na początku wakacji.
#rowerowyrownik #szosa #200km
Skrypt | Statystyki
źródło: 1751788955467
Pobierz