@cocklush69: Jestem ciekawy, jakbyś na to patrzył gdyby jedną z tych 2 osób byłbyś ty. Jeśli większość nie cierpi to cierpienie mniejszości nie ma już znaczenia? Ludzię chcą żyć przez instynkt samozachowawczy. Bardzo bym prosił o podanie przynajmniej 3 źródeł z których wynika, że "miażdżąca większość" ludzi jest zadowolona z życia. Dziękuje.
Jestem ciekawy, jakbyś na to patrzył gdyby jedną z tych 2 osób byłbyś ty.
@sumoch0j: Rownie dobrze mogbym odwrocic to idiotyczne pytanie i zapytac co bys zrobil gdybys byl najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie o nieskonczonych mozliwosciach, czy dalej bylbys antynatalista, albo czy jezeli twoje starania o brak potomstwa akurat trafilyby w ten statystyczny przypadek gdzie np wazektomia nie zapobiegnie zajsciu w ciaze twojej partnerki. Ogolnie jezeli chcesz sie bawic w
Rownie dobrze mogbym odwrocic to idiotyczne pytanie i zapytac co bys zrobil gdybys byl najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie o nieskonczonych mozliwosciach,
@cocklush69: Nie możesz, ponieważ nie będzie to zgodne z faktami na temat rzeczywistości:
Antynatalizm ma odgórne założenie że życie to cierpienie, co nie jest faktem, tylko ich założeniem.
Nic bardziej mylnego. Tzw. "szczęście" to stan soczków w mięsno-tłuszczowym mózgu w czujących posiadających zdolność odczuwania, zwierzęcych organizmach żywych (wliczając w to zwierzęta z gatunku homo sapiens - te o zgrozo posiadają
@cocklush69: Zapoznam się z treścią oraz metodami badawczymi. Na twoje, kolejne pytania nie będę się rozpisywał ponieważ wyprzedzili mnie w tym @kopawdupeswiniom oraz @666-666 z którymi podzielam takie samo zdanie.
@kopawdupeswiniom: ja mysalem ze wklejasz jakis powazny autorytet, a to znowu ten twoj napisany tonem protekcjonalnego pietnastolatka belkot, ktory wszedzie wklejasz. Megalomania i bzdury
ja mysalem ze wklejasz jakis powazny autorytet, a to znowu ten twoj napisany tonem protekcjonalnego pietnastolatka belkot, ktory wszedzie wklejasz. Megalomania i bzdury
Tylko zapomniałeś podważyć to co jest tam napisane
@kopawdupeswiniom: dlaczego, wlasnie wygladam lepiej, bo skoro antynatalisci godzia sie na pewne statystyczne ryzyko, to wchodza na statystyczne pole dyskusji, nie ontologiczne. A statystyka mowi, ze lepiej miec potomstwo bo bedzie ono raczej szczesliwe. Linkuje od razu badania:
Wzgledem ciebie? Gdzie? A moze wzgledem @kopawdupeswiniom? Trudno utrzymac dyskusje na poziomie, gdy ktos sie wykazuje wrecz rynsztokowym poziomem dyskusji, poczytaj sobie w jakim tonie
@kopawdupeswiniom: no ale jezeli masz zamiar uprawiac tutaj denializm naukowy to nie ma o czym rozmawiac. Wez kilka glebokich wdechow, uspokoj sie i wtedy mozemy dyskutowac.
Istnieje, wystarczy ze aborcja sie nie powiedzie i nastepny termin ze wzgledow zdrowotnych przypadnie po deadline'ie kraju w ktorym bedziesz robic aborcje ( w Polsce nie mozna ot tak ), albo z innych wzgledow zdrowotnych lub innych okolicznosci nieudana aborcja nie bedzie mogla byc powtorzona, badz w ogole aborcja nie bedzie mogla byc wykonana ze wzgledow np. prawnych, zdrowotnych lub etycznych
źródło: 9ph51h
Pobierz@sumoch0j: Rownie dobrze mogbym odwrocic to idiotyczne pytanie i zapytac co bys zrobil gdybys byl najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie o nieskonczonych mozliwosciach, czy dalej bylbys antynatalista, albo czy jezeli twoje starania o brak potomstwa akurat trafilyby w ten statystyczny przypadek gdzie np wazektomia nie zapobiegnie zajsciu w ciaze twojej partnerki. Ogolnie jezeli chcesz sie bawic w
@cocklush69: Nie możesz, ponieważ nie będzie to zgodne z faktami na temat rzeczywistości:
1. Tu masz wyjaśnione zjawisko
Nic bardziej mylnego.
Tzw. "szczęście" to stan soczków w mięsno-tłuszczowym mózgu w czujących posiadających zdolność odczuwania, zwierzęcych organizmach żywych (wliczając w to zwierzęta z gatunku homo sapiens - te o zgrozo posiadają
Tylko zapomniałeś podważyć to co jest tam napisane
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21480378/
92% osob deklaruje sie jako
Wzgledem ciebie? Gdzie? A moze wzgledem @kopawdupeswiniom? Trudno utrzymac dyskusje na poziomie, gdy ktos sie wykazuje wrecz rynsztokowym poziomem dyskusji, poczytaj sobie w jakim tonie
Wtf, ty upośledzony jesteś? Zawsze jest jakieś minimalne ryzyko wpadki, ale pisałam przecież o możliwości aborcji. Więcej się produkować nie będę
Istnieje, wystarczy ze aborcja sie nie powiedzie i nastepny termin ze wzgledow zdrowotnych przypadnie po deadline'ie kraju w ktorym bedziesz robic aborcje ( w Polsce nie mozna ot tak ), albo z innych wzgledow zdrowotnych lub innych okolicznosci nieudana aborcja nie bedzie mogla byc powtorzona, badz w ogole aborcja nie bedzie mogla byc wykonana ze wzgledow np. prawnych, zdrowotnych lub etycznych