Wpis z mikrobloga

@sebastian-rogalski @Operator_imadla ja lubię jzu sam czwartek. W piątek ten kto ma siły może już iść na imprezy, lub odmóżdżyć się w domowym zaciszu, ale lubię samą myśl jak jest czwartek wieczór. Skromne pifko i sama myśl, że prawie wszystko przeleciało, za chwilę wolne :)
(Oczywiście opcja dobra jak nic w piątek nie wystrzeli...)
  • Odpowiedz
@Operator_imadla: był taki eksperyment z małpami gdzie mierzono ile im sie wydziela hormonu szczęścia i okazało się że wcale nie wtedy gdy jadły nagrodę tylko tuż przed, gdy już dawano im sygnały że zaraz dostaną tę nagrodę, to mówi wiele o społeczeństwie
  • Odpowiedz
@sebastian-rogalski: ja to piątkami się nie "cieszę", bo jestem z reguły tak zmęczony po tygodniu pracy, że idę nawet wcześniej spać niż na tygodniu. planujesz sobie co będziesz robić, ale człowiek usypia na fotelu.
  • Odpowiedz
@r5678 @Mirek_Cebula
K---a mac xD gdzie wy pracujecie że jesteście "tak zmęczeni" po tygodniu pracy, że nic nie możecie robić XDDDD ja wolę właśnie w piątek na imprezkę, w sobotę wtedy rekonwalescencja i niedziela jeszcze wolna
  • Odpowiedz
@Goronco: ja to nawet jak miałem jeszcze życie towarzyskie to zawsze katowałem żeby nie iść na miasto w piątek tylko w sobotę bo w piątek po tygodniu pracy to człowiek nie ma siły i nie ma to sensu bo szybko będziesz miał dość, a tak sobota człowiek wyspany to można się bawić i do rana, zamiast powiedzieć dziękuje o 22 czy 23. kiedy wtedy dopiero się zaczyna
Zawsze u mnie
  • Odpowiedz
@Goronco napisze tak - czytam to z uśmiechem na twarzy. W sumie nawet śmieję się że mnie wyśmiałeś (mam ten sympatyczny wyraz twarzy, nie taki co chce wbić szpilę).
Nie wiem jak u Ciebie, u mnie ogarniam praca, zakupy, życie rodzinne (tak-szkola i zajęcia korekcyjne po szkole...) itd. I... I nic. Po prostu czasami lubię się zamknąć w sobie. :) ale dobrze że są i tacy co lubią imprezować w piątek
  • Odpowiedz