Wpis z mikrobloga

@enforcer sanah jak brzmi każdy wie, a ten post brzmi jak biedota zarówno finansowa jak i umysłowa, która i tak by zamówiła jedną małą kawę na czworo i siedziała pół dnia
  • Odpowiedz
@j557: Ktoś lubi Sanah, ktoś inny Zenka, a ktoś jeszcze woli posłuchać Chopina. Nie ma w tym nic dziwnego, że zmienia się wtedy lokal. Ja sam często zwracam uwagę na klimat w lokalu i jeśli coś mi nie pasuje, to wychodzę i idę dalej. Nie ma w tym żadnej "biedy umysłowej czy finansowej". Po prostu każdy ma inne preferencje i spędza czas tam, gdzie jest mu najprzyjemniej.
  • Odpowiedz
@enforcer: Gdzieś musi istnieć alternatywne uniwersum w którym Sanah jest wytatuowaną, wulgarną wokalistką rockową czy metalową, taką młodszą Chylińską zaś jej teksty mają sens a muzyka jest słuchalna
  • Odpowiedz