Wpis z mikrobloga

@Naza_Dzikowski: to jest fajne, ja ostatnio uświadomiłam sobie że czytając pewną serię książek dla nastolatek pochodzącą z lat 2000 natknęłam się na coś co było nie mniej nie więcej jak zwiastowaniem instagrama.
Jedna bohaterka wymyśliła na konkurs filmowy, że po prostu ubierze się w seksownie sukienkę i zabierze widzów w świat swoich zakupów, ale pokazywała głównie swoje stopy, nogi, ciuchy albo siebie od tyłu.
To jest totalnie w stylu dzisiejszych
  • Odpowiedz