Aktywne Wpisy

JankoBzykant89 +123
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...

Apaturia +110
Pełzający wąż ze światła i cienia. Piramida Kukulcana w Chichén Itzá, wzniesiona przez Majów pomiędzy IX a XII wiekiem, przyciąga turystów szczególnie w okolicach równonocy wiosennej. Podczas równonocy gra światła i cienia rzucanego przez schodkowany narożnik piramidy na jej północną ścianę tworzy wzór przypominający zstępującego z piramidy węża – efekt ten wzmacnia umieszczona na końcu balustrady rzeźba głowy Kukulcana, Pierzastego Węża. Zjawisko to jest najlepiej widoczne między 19 a 23
źródło: ChichenItzaEquinox
Pobierz





Cześć Mireczki! Potrzebuję się komuś wygadać. 3 miesiące temu poznałem pewną dziewczynę, 3 lata młodsza ode mnie (ja 29 na karku). Wszystko super, cudowna kobieta, na początku motyle w brzuchu. Dzieli nas prawie 300 km, ale spotkaliśmy się przez ten czas kilka razy, a pisaliśmy codziennie godzinami. Z nikim nie czułem takiego flow i takiego wsparcia, nawet z moją poprzednią dziewczyną z którą byłem prawie 8 lat. Jakoś 3 tygodnie temu spotkaliśmy się i podczas pożegnania poczułem moment żeby ją pocałować. Ona się ewidentnie speszyła. Powiedziałem jej wprost, że chyba chcę czegoś więcej. Ona odpowiedziała to samo i że się speszyła dlatego tak zareagowała. Potem widzieliśmy się jeszcze tydzień później, ale już czułem, że coś zaczyna się dziać. Ostatni czas ciągle chodzę zestresowany, niespokojny, z dziwnym uczuciem w żołądku i z ciągłymi wątpliwościami co robić dalej i czy to na pewno ona oraz czy chcę się dalej angażować w to. Czasem myśli mi podpowiadają, że trafiłem idealnie, a czasem że jednak nie ma "tego czegoś". Wpłynęło to niestety również na pozostałe aspekty życia jak praca oraz jest to na tyle silne, na tyle intensywne, że nie mogę myśleć o niczym innym. Po prostu się boję i nie wiem co czuję bo raz chcę w to wejść, a raz mózg mi mówi żeby uciekać, ale wydaje mi się, że raczej jest tutaj przewaga myśli związanych o uciekaniu. Podejrzewam, że wpływa na tą całą sytuację fakt, że zostałem bardzo mocno skrzywdzony w poprzednim związku i pomimo tego, że minęło 2 lata to mam obawy przed zaangażowaniem się. Związek się rozpadł z powodu mojej nieprzepracowanej traumy związanej z tym, że byłem gnębiony przez większość etapu edukacji i mam bardzo duży problem z poznawaniem ludzi. Dlatego również piszę tutaj bo nie mam żadnych znajomych, nie mam z kim porozmawiać. Bardzo często rozmyślam o zakończeniu życia, byłem wczoraj u psychologa, który skierował mnie natychmiast do psychiatry więc poprzez neta ogarnąłem sobie jeszcze tego samego dnia wizytę i leki od niego. Noc przespałem, ale dzisiaj od rana znowu te myśli mnie męczą i stres bo nie wiem co zrobić... Może ktoś z Was był w takiej sytuacji i podpowie co zrobił? Dzięki za przeczytanie...
#zwiazki
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero
Mireczku, związki to ostatnia rzecz, którą powinieneś się teraz przejmować. Jeśli miewasz myśli samobójcze, to powinieneś pozostawać pod opieką psychiatry, to nie przelewki. W każdym razie życzę dużo zdrowia i niech Ci się wszystko ułoży.