Aktywne Wpisy

_Alessandro_ +23
Jeśli jako nastolatek nie miałeś dziewczyny, która cię naprawdę chciała, dotykała, uprawiała z tobą miłość i dawała ci codzienną walidację, to reszta twojego życia jest przegrana z automatu. Nie ma czegoś takiego jak nadrabianie, nie ma "jeszcze zdążę, dajcie mi czas". Okno zamknęło się na amen, a twoja psychika została zgwałcona w najważniejszym etapie życia, tylko i wyłącznie przez twój wygląd. Pozostał ci codzienny cope do końca żywota twojego amen.
Natura.
#
Natura.
#


serio_serio +3
ciekawe czy jak na wykop napisze się, że ksu i farben lehre to 2 najgorsze zespoły "punkowe", ktoś się oburzy o godzinie nocnej 00:43





Siemano mirasy. Trochę tu ostatnio na tagu narzekania i frustracji to chciałbym dla przeciwieństwa pochwalić się pozytywną historią naiwnego wyrobnika z IT.
Long story short: do branży wbiłem w 2014 i pracowałem w jednej firmie na UoP aż do 2020 roku. Dawałem się trochę dymać bo mega poświęcałem się dla firmy, prowadziłem różne firmowe prelekcje, szkolenia dla devów. Nie muszę chyba mówić że przygotowywałem się do tego w swoim prywatnym czasie w weekendy. Wtedy też była inna mentalność i rozwijanie się po pracy jako programista to była oczywistość, ale to było jednak szkodliwe w ogólnych rozrachunku, bo tylko nasilało u ludzi wypalenie (to co akurat mi się podoba w obecnych czasach, że coraz częściej słusznie krytykuje się ideę rozwoju po pracy i promuje dbanie o regeneracje i odpoczynek). Miałem też wtedy mindset typowego naiwnego, romantycznego dinozaura z IT - praca to tylko dla jednej firmy, trzeba być wiernym, w końcu jesteśmy jedną wielką rodziną, a jakieś takie B2B czy w ogóle OE to już szczyt złodziejstwa i hańba.
Jaka była nagroda za moje poświęcenie? Taka że w 2020 roku zarabiałem ledwo 13 000zł brutto na UoP oraz za moją 6-letnią praca, przywiazanie do jednej firmy zostałem nagrodziony zwolnieniem przy pierwszym nasileniu Covida (wtedy gdy jeszcze zwolnienia nie były modne). Świat mi się zawalił trochę wczesniej - bo dowiedziałem się wtedy że razem z żoną nie będzie nas stać na budowę domu, a mieliśmy jedno małe dziecko i drugie w drodze. Plus strata pracy i mała poduszka finansowa.
Wtedy coś we mnie pękło i stwierdziłem, żę muszę przestać dawać się wykorzystywać i coś w życiu zmienić. Zrozumiałem, że moje poświęcenie dla jednej firmy, moje inicjatywy realizowane w prywantym czasie nigdy nie były i nie będą wynagradzane, a w dodatku UoP to tylko duża strata kasy na podatkach i że to dobra opcja dla kogoś z własną nieruchomością a nie osoby na dorobku która ma utrzymać rodzinę jak na faceta przystało. A skoro i tak coś robię po godzinach to przecież powinienem za to brać kasę. Przeszedłem więc na B2B i wyczytałem, że można na luzie trzaskać OE (Over employment) czyli jechać na dwa kontrakty jednocześnie. Spoodała mi się ta idea, więc jechałem od stycznia 2021 do września 2024 na dwa kontrakty od 20 do 26k netto b2b z kilkoma przerwami 2-4 miesięcznymi, gdy zostałem zwolniony i trzeba było szukać nowego kontraktu albo był tak mocny zajazd w dwóch robotach że nie dałem rady. Sumarycznie zarobiłem:
440k netto b2b / 2021 ~ 360k na rękę
510k netto b2b / 2022 ~ 420k na rękę
480k netto b2b / 2023 ~ 390k na rękę
250k netto b2b / 2024 ~ 200k na rękę
Niestety praca mnie dość mocno przeorała, bo realia pracy na OE to nie jest lekki 8 godzin dziennie tylko 10-11 godzin i czasem weekendy, nakładające się spotkania, kombinowanie, trzymanie się roli klepacza i unikanie awansu na team leadera (3 razy dostałem propozycje i zawsze był problem jak tego uniknąć z twarzą) i po 10 latach w IT w tym 4 na OE czuje sie całkowicie wypalony i zamierzam zmienić branżę. Ale jestem zadowolony bo udało mi się wybudować dom za gotówkę, kupić dwa porządne samochody i odłożyć solidną poduszkę kilkaset kafli w procentujące inwestycje, a sama branża szoruje teraz po dnie. Czuje jakby nade mną czuwała jakaś opatrzność Boża i pomogła wycisnąć z branży ostatnie poty ze zdychającej branży.
W samym 2024 roku mimo dobrze wykonywanej pracy i wysokiego performance zostałem aż 3 razy zwoliony praktycznie z dnia na dzień z kontraktu. Rynek całkowicie siadł bo znalezienie pracy w tym roku jako dla specjalisty z 10 lat stażu, 6 certyfikatami z chmury i ponad 4 latami doświadczenia w projektowaniu tanich, skalowanych, wydajnych rozwiązań opartych o chmurę było niesamowicie cięzkie. Osoby który wypierają upadek branży w IT są dla mnie jakieś odklejone. Ja już się z tego cyrku wypisuję, bo chciałem teraz wrócić na ciepłe UoP i żadna firma nie chce mi dać 25k brutto UoP, nie mówiąć o 30k+ które normalnie bym na luzie dostał w 2023 roku!!!
Teraz gdy już nie mam żadnych kredytów i niskie koszty życia od kilku miesięcy siedzę sobie na bezrobociu, trochę podróżuje, ćwiczę, gotuję, spędzam masę czasu z dziećmi i w końcu czuje że żyje. I wam też wszystkim polecam, nachapać się jak najwięcej kasy w upadającej branży IT by ustawić sobie życie, jeśli macie możliwość - pozbądźcie się romantycznej wizji bycia rodziną z korpo, bo oni nie będą mieli wyrzutów sumienia by wyrzucić was z dnia na dzień nawet gdy macie 15 lat stażu w tej firmie. Trzaskajcie hajs, róbcie OE póki jeszcze sie da bo powoli się to kończy i branża zdycha.
#programista15k #programista25k #programista50k #programowanie #pracait #overemployment
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi
@mirko_anonim: a jaki tu problem? mówisz ze nie czujesz się w takiej roli i wolisz kodzić i tyle
2021 welcome oe.
Byłeś frajerem i dalej się dałeś dymac. EoT.
Chociaż tyle że kasę wycisnales, ale kasą się nie wychodzi z przegrywu.
Dobrze że chociaż teraz życie trochę zmieniłeś
Ja na jednym kontrakcie 160h miesięcznie wyciągam rocznie 170k GBP. Pracuje z PL zdalnie dla biura w UK. Branża specyficzna, ale daje dobrze zarobić. Polecam znaleźć coś takiego bo jak kontrakt będzie z kimś w PL to szybko dobijasz do szklanego sufitu. Gdybym był młodszy i różnica stref czasowych by mi nie przeszkadzała to bym rozważył jeszcze US bo zdążą mi od nich
@matt___: ale o czym ty mówisz? Po prostu przestraszyłem się życia 30 lat na kredyt, miałem małe dziecko i żone w ciąży i ciągle na wynajmie. Zero
No ale masz własną nieruchomość? Jesteś w stanie kupić za gotówkę? Bo na wszystko w 3 lata zarobiłem, spłaciłem i w życiu nie będzie mi już potrzebny kredyt. Mam
Kto tak stwierdził i kto o tym decyduje?
Wyznacznikiem bycia facetem jest posiadanie nieruchomości?
Rozumiem że przykładna ksiazkowa rodzina a żona gotuje i sprząta, albo leży i pachnie bo przecież jesteś facetem i "musisz" utrzymać rodzinę.
Żyje swoim życiem z rodziną się dogaduje ale nie muszę spełniać