Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: ja nie piję, więc imprezki z alko też mnie nie rajcują, ale dla niektórych bez alko nie na zabawy/rozluźnienia. Ogólnie to jest niebezpieczny sport, dzisiaj pijesz dla przyjemności, jutro już czegoś ci za bardzo brakuje jak nie chlapniesz
  • Odpowiedz
@mirko_anonim tak się utarło w PL że wyjście to musowe picie, ja się wypisałem z tego schematu i po prostu nie pije na tych spotkaniach ( ͡º ͜ʖ͡º) żaden znajomy nie ma z tym problemu choć widzę że w pewnym momencie takiego spotkania to mnie się już średnio chce z nimi przebywać bo jednak priorytety mamy inne
  • Odpowiedz
tak się utarło w PL że wyjście to musowe picie, ja się wypisałem z tego schematu i po prostu nie pije na tych spotkaniach ( ͡º ͜ʖ͡º


@ExtraIntrowertyk: w sumie najłatwiej się tak z kimś ustawić. 'Piwko wieczorem' :) ?
  • Odpowiedz
Ludzie po pracy są zmęczeni szok i niedowierzanie i nie chce im się zabawiać księcia spacerami xD


@KoltajlPszeniczny: ludzie po pracy są zmęczeni dlatego wlewają w siebie truciznę żeby być zmęczeni jeszcze bardziej jak już bania przejdzie.

That's smart
  • Odpowiedz
Ludzie po pracy są zmęczeni szok i niedowierzanie i nie chce im się zabawiać księcia spacerami xD


@KoltajlPszeniczny: A ze starych się śmieją że cały wieczór przed TV siedzą
No ale usiąść z wódką w piątek to najnormalniejsza aktywność

Jeśli Twój szczyt rozrywek w weekend po tygodniu pracy to wypić browara czy wódkę to chyba pora coś zmienić w swoim życiu
  • Odpowiedz
@ATAT-2 @enten
Ja zwyczajnie mam o czym rozmawiać ze swoimi znajomymi żeby nie musieć tworzyć jakiś szopek na kiju xD
Jeśli masz spoko ekipę co to zmieni czy pójdziecie na spacer, do teatru czy na ławkę pod blokiem ¯\(ツ)/¯
I nie dorabiam do tego jakiejś dziwnej ideologii
  • Odpowiedz
@KoltajlPszeniczny: ja również nie dorabiam.

Po prostu, pomimo dogadywania się z ludźmi, człowiek po czasie chce też robić ambitniejsze rzeczy niż siedzenie przy stole.
i tyle

Jeśli masz spoko ekipę co to zmieni czy pójdziecie na spacer, do teatru czy na ławkę
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
empatyczny-prekursor-7:

do gęby ci wlewają wódkę, czy co?


@heniek_8: Nie chodzi o to, że ja nie pije czy mnie to brzydzi, mam uprzedzenia czy cokolwiek bo tak nie jest. Chodzi o to, że każde spotkanie ze znajomymi to picie, często w dużych ilościach i takie spotkania często mają małą wartość bo zaczyna się spoko, a potem jak to po pijaku - bełkoty, przekrzykiwanie, brak konkretnyc rozmów czy nawet nie pamiętanie
  • Odpowiedz