Wpis z mikrobloga

@JamesJoyce pośrednik świętszy od papieża, jakby chciał na siłę pokazać że jego obecność jest najważniejsza żeby ten projekt wyszedł.

Czy ja dobrze rozumiem, że struktura wygląda tak:

Ty - firma - pośrednik (PM) - klient? :D

Czy do rekrutacji do klienta musiałeś użyć swojego prywatnego maila żeby klient nie dowiedział się dla kogo pracujesz i wyprzeć się trzy razy nim kur zapieje?
  • Odpowiedz
@JamesJoyce: Powiem Ci że strasznie dużo zachodu masz z tym i ostatnio śledzę Twoje wpisy. Nie zrozum mnie źle, ale odnoszę wrażenie, że gdzieś w głębi czujesz stres związany z pracą i trochę Cię to rusza. Może za dużo emocji wkładasz w to wszystko i energii? Pamiętaj, że to tylko praca. Jeżeli zbyt duże obciążenie kognitywne/fizyczne jest na Twoich barkach, zakomunikuj to. Życie to p--------y, krótki "trip". Za 100 lat,
  • Odpowiedz
@Ksiega_dusz: Abstrahując od ostatnich prawd głoszonych tutaj mam podobne wrażenie. Też tak miałem zwłaszcza na początku kariery, teraz kładę lache na coś co mi szkodzi
  • Odpowiedz
@JamesJoyce: standup o 16:00, jeśli nie pracujesz dla USA, to jakiś poroniony pomysł. Tak samo jak to tłumaczenie się pierwszego dnia, zwłaszcza, że nie jesteś tam juniorem, tylko zewnętrznym ekspertem xD
Weź ich spuść na drzewo, skoro sam Twój przełożony tak podpowiada.
  • Odpowiedz
  • 0
@Ksiega_dusz: Dziękuję. Ale mój stres związany jest z chronicznym bólem, z którym biję się już latami. Przez to jestem trochę nadwrażliwy na takie błahostki jak kwestie pracowe czy inżynierskie itd. Chciałbym nie być ograniczony. Ale generalnie jest ok. Daję radę.
  • Odpowiedz
@JamesJoyce: Rozumiem, czasami życie daje nam różne wyzwania, warto momentami odpocząć. Jeśli dla ciebie praca to odskocznia, to super, mam tylko nadzieję, że ten projekt nie zaburzy ci wartości.
  • Odpowiedz