@Bumelante: było jednak jakieś pole manewru: - w okienku 2004 do bodaj 2011 można było rzeczywiście wziąć kredyt z ulicy. Bez wymaganych 10-20% wkładu. Bez zaleceń ostrożnościowych KNF-u, bez lustrowania 3 pokolenia wstecz przez bank. - w latach 90., a tym bardziej po 2004, można było wyjechać zagranicę i nawet na średniopłatnym stanowisku w te 3-4 lata odłożyć jeśli nie na całe mieszkanie (czy wręcz dom jak niektórzy) to na większą jego
@Bumelante: no dobra - odpiszę grzecznie. Był MDM - wchodziłeś bez grosza, mieszkania były po 5500-6000, rata za takie mieszkanie to 800 zł, po słabych studiach zarabiało się minimum 2,5k, po lepszych od 3,5k.
@Bumelante: od kilku lat mam beke z wykopków płaczących, że trza kredyt na kawalerkę w centrum wawy brać tak jakby 20 lat temu byle studenciak miał mieszkanie za darmo xD
@bylem_zielonko: chyba bardziej chodzi o relację procentową raty do zarobków, a nie fakt samego kredytu, zresztą tak jak wielokrotnie wspomniane - na początku lat 2000 wystarczyło wyjechać za granicę na kilka lat żeby kupić kawalerkę za gotówkę
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierzźródło: temp_file3782898950332220382
PobierzTak jakby w ostatnich 30 latach było inaczej
źródło: temp_file3241768891433896341
Pobierz- w okienku 2004 do bodaj 2011 można było rzeczywiście wziąć kredyt z ulicy. Bez wymaganych 10-20% wkładu. Bez zaleceń ostrożnościowych KNF-u, bez lustrowania 3 pokolenia wstecz przez bank.
- w latach 90., a tym bardziej po 2004, można było wyjechać zagranicę i nawet na średniopłatnym stanowisku w te 3-4 lata odłożyć jeśli nie na całe mieszkanie (czy wręcz dom jak niektórzy) to na większą jego
@Bumelante: od kilku lat mam beke z wykopków płaczących, że trza kredyt na kawalerkę w centrum wawy brać tak jakby 20 lat temu byle studenciak miał mieszkanie za darmo xD
@sir_blumental: To nie było uwłaszczanie. Te mieszkania należały do tych ludzi. Były tylko sztucznie nazywane spóldzielczymi.