Wpis z mikrobloga

@Misiekkkk: robiłem niedawno rewatch serialu Lost i Hank miał tam epizodyczną rolę ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale i tak ciekawszym odkryciem było, że w sezonie 6 dużo czasu poświęcono aktorowi, który grał tytułową rolę w serialu "Szogun". Gość się nie starzeje, 14 lat temu w Lost wyglądał tak jak współcześnie xD
  • Odpowiedz
@Misiekkkk: Fakt, aczkolwiek miał inteligenckie zacięcie, nie był takim typowym głupkowatym, popkulturowym Jankesem. Tak jak go na początku nie lubiłem, tak im bliżej jego śmierci tym wydawał się bardziej sympatyczny niż Walter, który jak mu odbiło stracił niemalże wszystko z całej tej aury dobrego poczciwca, którego niesprawiedliwy świat chamów kopie w dupę, a który w pewnym momencie sam zaczął kopać po dupie świat.
  • Odpowiedz
@jutokintumi: Uroki bycia starym brzydalem a nie chadem zawczasu, wtedy sie mozna cieszyc niemalze niesmiertelnoscia. Czesto tak jest, ze dlugo dana postac jest bucem, a potem sie okazuje, ze w gruncie rzeczy to nie, bo sie przestaje splaszczac czyjas role, zmienia sie pod wplywem wydarzen w scenariuszu lub ujawnia swoja prawdziwa osobowosc/bogactwo wnetrza. A upadek Waltera tylko to jeszcze bardziej zakontrastrowal i uwypuklil.
  • Odpowiedz
Hank był zajebisty. Taki niby nudziarz z nieatrakcyjną, januszowską gębą, a tak na prawdę inteligent, człowiek wszechstronnych zainteresowań, błyskotliwy i sympatyczny.


@niecodziennyszczon: Dobrze że zdechł :) Jedna z najbardziej satysfakcjonujących scen w tym serialu.
  • Odpowiedz