Wpis z mikrobloga

Oczywiście on się leczy na depresję więc nic nie może zrobić


@mirko_anonim: nie wiedzialem, ze depresja zabiera wladze w rekach i nogach. Ja bym wyrzucil lenia z domu.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Jedyne co go może uratować to eksmisja. Dostaje kasę na 1mc + opłacony pokój / mieszkanie na 3mc i elo.
Ogarnie się to ogarnie, nie ogarnie to trudno.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
techniczny-prekursor-77: Informatyka to chyba jedna z najbardziej egalitarnych dyscyplin z jedną z najwyższych wartości merytokracji, a nie papierologii czy kumoterstwa, a do tego z niespotykanie nigdzie indziej wysokim stopniem wolności przez możliwość pracy zdalnej z/dla dowolnego miejsca na planecie.

Do tego można najpierw znaleźć sobie pracę która się chce mieć, a potem znaleźć pod to tysiące darmowych materiałów do nauki po Githubach czy na YouTube całkowicie za darmo - a jak się
  • Odpowiedz
@bartpl: nie dość, że twój 'wybitny' pomysł nie rozwiąże problemu, to jeszcze będziesz miał krew na rękach. ale wtedy najwyżej powiesz: "jestem ścierwem, trudno", po czym wrócisz do swojej nonsensownej egzystencji w przekonaniu, że jesteś dobrym człowiekiem
  • Odpowiedz
@bartpl w---------j z takimi radami w stylu jak się nie nauczysz pływać to utoniesz... Sam cierpię na głęboka i przewlekła depresję kota trwa 20 lat + problemy psychicznie i nie przerobione problemy z dzieciństwa i mimo moich prób ledwo daję radę często wstawać do kibla. Jemu jedt potrzebna pomoc psychiatry, psychoterapeuty, może jakaś grupa wsparcia i co najważniejsze wsparcie rodziny które jest najważniejsze.
  • Odpowiedz
Może leki od psychiatry na te depresję? Niech matka go nie sponsoruje, bo za coś on ćpa. Nie mówię żeby go od razu z domu wywalić, ale niech chociaż na jedzenie sobie zarobi. Kiedyś matki zabraknie, i co on wtedy zrobi, zdechnie z głodu?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim jeżeli pali trawę, to od tego zapewne ma problemy z jelitami. Jeżeli pije wode, to nastrój i agresja też wyjaśniona. Jeżeli wszelkie możliwe sposoby pomocy odrzucił (przerwał leczenie, terapię, leki), no to pozostaje wg mnie ultimatum - albo wraca do leczenia i chce coś zmienić, albo jednak scenariusz 2. koniec z pasozytowaniem na matce. Ja rozumiem, że depresja, ale ktoś ją potwierdził, czy tylko tak gada?
  • Odpowiedz
@TiniMini_pl: jak zawsze mireczki diagnozują chorobę psychiczną xd A może to po prostu zwykły ćpun, któremu rodzina ciągle wszystko opłaca, więc nic oprócz ćpania i picia nie musi robić i sobie neetuje? A ta chorobę jelit też wywnioskowaliście po tym co on mówi? Lepiej zaopiekować się matką po zawale niż się obchodzić z ćpunem jak z jajkiem i na bruk w---------ć
  • Odpowiedz