Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Opie... Ja mam niewielkie doświadczenie w tym temacie, ale to są podstawy. W naszej kulturze kobiety nigdy nie są "stare" ani "grube". To jest tak jakby baba ci powiedziała, że jesteś ciota, kurdupel albo że masz małego. Tak się po prostu nie robi. O "pannę" nikt się nie obrazi, i nie chodzi o to, że jej w życiu nie wyszło xd
  • Odpowiedz
Zauważyłem, że #rozowepaski mają srogi ból d--y o określenie 'stara panna'.


@mirko_anonim: Oczywiście, że mają. Mają problem bardzo duży ogólnie kiedy zaczyna się mówić o kwestiach wieku i wyglądu ponieważ ogromna część z nich swoją osobą nie ma tak naprawdę absolutnie nic do zaoferowania, nic w życiu nie osiągnęły i przypominasz im takim gadaniem, że czas ucieka z resztą dla każdego z nas niezależnie od płci.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim to tak samo jak niebieskie paski obrażające się na (nawet żartobliwe) nazwanie maminsynkiem jeśli mieszkają z rodzicami będąc 25+

Niebieskim włącza się tryb, że rozmówca nie ma pojęcia o życiu, mieszkania drogie, wynajem bez sensu, a poza tym to sami sobie piorą majtki i robią kanapkę do pracy (czasem)
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 6
szczery-zwycięzca-5: Jak jesteś chadem to możesz od ścierek do podłogi tylko w tym brzydszej wersji nazywać a i tak ci typiary ulegną i się z tobą prześpią. Wiem bo widziałem takie sytuacje.

Będąc niewystarczającym jakiekolwiek negatywne określenie, a nawet neutralne wywoła agresję. Generalnie płeć damska to hipokrytki i trzeba je traktować jak zwierzęta, a raczej takie zwierzaczki domowe futerkowe. To nie są poważne istoty.

  • Odpowiedz