Klejnoty z wysypiska trafią na licytację. Znalazcy nie dostaną nic.

Dwóch zbieraczy złomu na prywatnym wysypisku gruzu znalazło szkatułkę z kosztownościami. W środku były złote monety i diamenty. Policja odebrała im kosztowności i wszczęła śledztwo. Wszystko przepadło na rzecz skarbu państwa. Ani znalazcy, ani właścicielka działki nie dostali nic ze znaleziska.
- #
- #
- #
- #
- #
- 218
- Odpowiedz






Komentarze (218)
najlepsze
@Zbychu222: ( ͡° ͜ʖ ͡°)
.
źródło: obraz_2026-03-21_145735363
Pobierz@arynt
... wystarczy że kilka osób sobie zrobi z tego źródło dochodu i zwrot z kaucji zostanie opodatkowany, powiadam wam xD
Komentarz usunięty przez moderatora
- złomiarze znaleźli szkatułkę i sprawiedliwie się podzielili między sobą
- przestali żyć jak lumpy i wyszli dzięki temu na prostą, wyremontowali dom, kupili sobie i rodzinie jakieś prezenty
- przestali się zgłaszać po zapomogę, plus nagła poprawa warunków to urzędas dostał kociej mordy i zaczął węszyć. Wpadli i przyznali się.
- nie udało się ustalić w jaki sposób skarb się tam znalazł ani kto był jego właścicielem.
Nie nakazno im zwróci kwoty ktora już została wydana na remont mieszkania, zakup telewizora i rowerków dla dzieci, przejazdów taksówkami. Złotnikowi, ktory już przetopił towar też nie nakazno zwrotu równowartości W
Dostali przecież nauczkę że nie warto być uczciwym
@MrMgr: znalazca na cudzej posiadłości?
Też jesteś złodziejem?
Pytanie gdzie, w środku lasu można ryzykować. W mieście lepiej odnieść na komisariat za pokwitowaniem i w razie co drzeć mordę o 10% znaleźnego