Wpis z mikrobloga

@KokorokoMan płyta to już może wymagać mniejszych prądów i mocy - bo stanowi integralną część elektroniki kąkutera. A z kolei dostawiane karty wymagają wiatraków czy podkręcania, którego płyta główna sama w sobie nie wymaga. Pewnie dlatego zasilanie wciąż z zasilacza ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@Dwudziestydrugi mi to tam łączenie kart czy nawet plątanina z zasilacza aż tak nie przeszkadza. Te kolorowe klocki to bardziej mi przywodzą na myśl okablowanie blaszaka (°°gdzie poza plątaniną kabli trzeba jeszcze dociągnąć wtyki i dobrze zgadnąć który do którego (jakby przez dekady rozwoju nie dało się ogarnąć np. dłuższej bocznej listwy płyta-obudowa)
wygolony_libek-97 - @Dwudziestydrugi mi to tam łączenie kart czy nawet plątanina z za...

źródło: piny_konfiguracyjne_na_plycie_glownej

Pobierz
  • Odpowiedz
@szmichal: 24pin po prawej? Już bardziej bym się bał o piny na procesorze/płycie xD A te małe wtyczki to ez jak zajrzysz do instrukcji, plus jest oznaczony trójkątem/strzałką.
  • Odpowiedz
@szmichal
Dla mnie najbardziej traumatyczne było przykrecanie coolera procka na am4. Chwilami tak mocno przyciskać musiałem, że myślałem, że zaraz będzie po płycie głównej...
  • Odpowiedz
  • 0
@vateras131: same xD właśnie złożyłem mamie komputer do zdjec na am4 i myslalem ze rozwale proca tam mocno musiałem cooler docisnac by "siegnac" gwintu. Podobnie w moim prywatnym am5
  • Odpowiedz
@szmichal polecam @majk3l do takich spraw. Ja tylko wybrałem wymarzoną budę i minimalne wymagania (mała buda, pełnoprawna karta graficzna). Złożony, gotowy do pracy komp przyszedł kurierem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz