Aktywne Wpisy
maciek03pl +4
Miesiąc temu sprzedałem nastoletni samochód, którym jeździłem ponad rok. Od paru dni nowy właściciel pisze smsy ze mam mu zwrócić za naprawę skrzyni (ponad 50% wartości z umowy sprzedaży). Twierdzi, że ma ekspertyzy biegłego sądowego, że pojazd ma wadę ukrytą. Ze skrzynią rzeczywiście był problem(o czym kupujący został poinformowany przy zakupie), bo pół roku temu był wyciek, ale został on naprawiony i samochód dalej użytkowałem. Miał ktoś taką sytuację? Jak się skończyła?

MePix +12





źródło: temp_file347291983065058834
Pobierz@Influ3nD plażo proszę, ja to nadal robię XD. Ale jak nikt mnie nie widzi lub spacerujemy z różową / przyjacielem po lesie, bo już nawet mój autyzm mi mówi "miras, to już nie działa" XD.
Komentarz usunięty przez moderatora
@odislaw: Jedno nie wyklucza drugiego. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Możliwe. Weź kredyt, zmień pracę, zrób dzieci, nie wymagaj za dużo
@MajorKusiol: urzekło mnie to porównanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Pamiętam jak w podstawówce po skończeniu 3 klasy ktoś powiedział że minęła połowa. Byłem załamany, że te całe 3 lata to dopiero połowa.
Teraz jak patrzę na zdjecia sprzed 3 lat to się wydaje jakby chwilę temu
@NieBendePrasowac: trudno o bardziej zrozumiałe, którego nie trzeba tłumaczyć :P. A chyba każdy miał sytuację, że wytaczał potwora i potem 15 minut polerował dupę albo raz strzelił, podtarł się 2 razy (trzeci dla 100% pewności) i yolo.